Przede wszystkim ta kwestia powinna znaleźć się w temacie smoleńskim, ale skoro już znalazła się tutaj...
qqxlan napisał(a):

[...]Na koniec zapytam o jeszcze jedna rzecz na ktora nie otrzymaem odpowiedzi:
Dlaczego kancelaria Prezydenta nie sprawdzila badz nie zareagowala na to jak przygotowana byla wizyta z 10 kwietnia? wystarczylo tylko zeby ktos zwrocil uwage ze zwierzchnik Polskich sil zbrojnych leci lotem ktory nie jest lotem wojskowym lecz cywilnym? Tak niewiele a jak wiele zmienia, prawda? Wtedy ruscy musieliby wydac wrak, czarne skrzynki, nie zdjetoby dodatkowego oprzyrzadowania itd
|
Mylisz się, bo to był lot wojskowy (samolot wojskowy, piloci, lotnisko etc. etc.). A co do reszty widzisz ile razy można odpowiadać na tą samą kwestię (temat smoleński s.76)? Abyś znalazł odpowiedź na swoje pytanie "dlaczego Kancelaria Prezydenta nie reagowała...?" wystarczyłoby zapoznać się z raportem komisji Millera. Wówczas miałbyś pełny obraz zarówno tego, że reagowała, jak i tego, że jej reakcje były ignorowane przez stronę rosyjską przy pełnej akceptacji takiego stanu rzeczy przez urzędników KPRM i MSZ. Pozwolę sobie zacytować także swoje słowa z lipca oraz fragmenty raportu komisji Millera
JEDREK76 napisał(a):
[...] Co ciekawe Rosjanie podejmowali się jedynie rozmów na temat organizacji wizyty Tuska w dniu 7 kwietnia, argumentując to w sposób absurdalny, iż nie ma w ich grupie osób będących odpowiednikami urzędników Kancelarii Prezydenta, w ten sposób urzędnicy Kancelarii Prezydenta zostali niejako wykluczeni z udziału w tychże rozmowach. To pokazuje w jaki sposób od samego początku rozgrywany był Prezydent RP przez rosjan, przy akceptacji tego stanu rzeczy przez urzędników MSZ.
"[...] Mariusz Handzlik zwrócił się pismem z dnia 16 marca 2010 roku do
Ministra Radosława Sikorskiego o pomoc Ministerstwa Spraw Zagranicznych i
Ambasady RP w Moskwie w przeprowadzeniu w Rosji w dniach 18-19 marca
2010 roku konsultacji z przedstawicielami Administracji Prezydenta Rosji,
Ministerstwa Spraw Zagranicznych oraz Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej (k. 183
tom VII). Analogiczne w treści pismo Mariusz Handzlika wysłał Andrzejowi
Kremerowi z MSZ, do wiadomości Jarosława Bratkiewicza i Jerzego Bahra
Ambasadora RP w Moskwie (k. 252 tom VII, k. 1082 tom VIIIE). Kolejnym
pismem z dnia 16 marca 2010 roku Mariusz Handzlik zwrócił się do Jerzego
Bahra z prośbą o uczestniczenie ambasadora tytularnego Tomasza Turowskiego
w rozmowach w Moskwie w dniach 18–19 marca 2010 roku (k. 1083 tom
VIIIE). Z kolei Kazimierz Kuberski zwrócił się w dniu 16 marca 2010 roku do
Cezarego Króla z MSZ z prośbą o przygotowanie materiałów tezowo-informacyjnych
w związku z konsultacjami Mariusza Handzlika w Moskwie oraz
do Janusza Strużyny z prośbą o zarezerwowanie biletów na wyjazd do Moskwy
dla Mariusza Handzlika, K. Kuberskiego, M. Jakubika (k. 193 tom VII, k. 1081
tom VIIIE). Jeszcze tego samego dnia, tj. 16 marca 2010 roku Jerzy Bahr
skierował pismo do Mariusza Handzlika, w którym poinformował, iż w związku
z przyjazdem grupy przygotowawczej dotyczącej kwietniowych uroczystości
katyńskich, tj. Tomasza Arabskiego i Andrzeja Kremera w dniach 17–18 marca
2010 roku, nie jest możliwe zaplanowanie spotkań Mariusza Handzlika w dniu 19
marca 2010 roku. Jerzy Bahr sugerował, aby Mariusz Handzlik, w porozumieniu
z MSZ, zaplanował inny termin wizyty w Moskwie, po pobycie wspomnianej
grupy przygotowawczej (k. 249 tom VIIA, k. 1084-1086 tom VIIIE). [...]"
"[...] Zgodnie z zaplanowanym programem wizyty, w dniu 17 marca 2010 roku
w Moskwie doszło do spotkania Tomasza Arabskiego Szefa KPRM z Ministrem
Jurijem Uszakowem. W spotkaniu w restauracji „Dorian Grey” ze strony MSZ
Federacji Rosyjskiej mieli uczestniczyć Władimir Siedych Zastępca III
Europejskiego Departamentu MSZ i Siergiej Siemionow Zastępca Kierownika
Wydziału Polskiego III ED. Tomaszowi Arabskiemu miał towarzyszyć Piotr
Marciniak, Marek Bogacki i Justyna Gładyś. Ostatecznie rozmowy odbyły się w
„cztery oczy” jedynie z udziałem Justyny Gładyś w charakterze tłumacza.
Spotkanie poświęcone było przygotowaniom do spotkania Premierów Donalda
Tuska i Władimira Putina oraz agendy ich rozmów. W drugiej części spotkania
uczestniczył również Igor Sieczyn Wicepremier Federacji Rosyjskiej. Rozmowa z
I. Sieczynem nie dotyczyła jedynie uroczystości w dniu 7 kwietnia 2010 roku, ale
również wzajemnych relacji polsko - rosyjskich. [...]"
"[...] W. Kitajew przeprosił za nieobecność strony rosyjskiej w Smoleńsku w
pierwszym dniu pobytu polskiej grupy przygotowawczej (24.03), tłumacząc ją
złymi warunkami atmosferycznymi uniemożliwiającymi wylądowanie na lotnisku
wojskowym w Smoleńsku samolotu z Moskwy, którym planowała przylecieć delegacja rosyjska. Jednocześnie zapewnił, że 7 kwietnia nie będzie tego typu
problemów i wszystkie samoloty specjalne z Polski zostaną przyjęte na lotnisku
wojskowym w Smoleńsku. [...] Strona rosyjska zapewniła, że wszystkie samoloty zostaną
przyjęte, a wymagane parametry lotniska wojskowego w Smoleńsku przekażą
notą do MSZ RP. Ustalono, że odprawa na lotnisku delegacji będzie miała
charakter kurtuazyjny. [...]
Przebieg i ustalenia ze spotkana odtwarzano również na podstawie zeznań
świadków, którzy wskazują, iż po rozmowach dotyczących 7 kwietnia, wybrane
osoby kontynuowały rozmowy dotyczące uroczystości 10 kwietnia, jak ustalono
nie były to osoby z Kancelarii Prezydenta. [...]
Agnieszka Wielowieyska przesłuchana w charakterze świadka w dniu 16
maja 2011 roku zeznała, że na tym spotkaniu zadała pytanie, czy lotnisko w
Smoleńsku będzie przygotowane na przyjęcie delegacji 7 kwietnia 2010 roku.
Szef delegacji po stronie rosyjskiej odpowiedział, że lotnisko będzie
przygotowane i nie będzie problemów z lądowaniem samolotu. Świadek nie
pamiętała, czy dotyczyło to zarówno dat 7 i 10 kwietnia, jednak spotkanie
plenarne dotyczyło tylko 7 kwietnia. Po spotkaniu na sali ze polskiej strony
został A. Przewoźnik, M. Kazana, przedstawiciel BOR i przedstawiciele
ambasady, którzy rozmawiali z wybranymi osobami ze strony rosyjskiej o wizycie
10 kwietnia (k. 75 – 82 tom III). [...]
Reprezentujący MSZ Dariusz Górczyński zeznał, że w trakcie spotkania
omawiana była zarówno wizyta Premiera Donalda Tuska, jak i wizyta Prezydenta
RP Lecha Kaczyńskiego. Strona rosyjska poinformowała stronę polską, że w
spotkaniu może uczestniczyć tylko 11 osób, a rozmowa miała dotyczyć tylko
spotkania Premierów, czyli poza kompetencjami przedstawicieli Kancelarii
Prezydenta. Najpierw omawiane były sprawy związane z wizytą w dniu 7
kwietnia 2010 roku a następnie bez udziału przedstawicieli KPRM omówiono
kwestię wizyty 10 kwietnia. Z grupy zostali wtedy M. Kazana, A. Przewoźnik,
płk Florczak z BOR, T. Turowski i on. W trakcie spotkania D. Górczyński
zajmował się kwestią bezpłatności wydania wiz przez stronę rosyjską. Kwestie
dotyczące udziału Prezydenta Lecha Kaczyńskiego ze strony rosyjskiej omawiał
Jurij Aleksiejew naczelnik Wydziału Polskiego w rosyjskim MSZ oraz Paweł
Kozłow. Był również przedstawiciel administracji smoleńskiej. Ponadto Rosjanie
poprosili jeszcze o jak najszybsze przekazanie danych przelotowych na lot
Premiera, bo na lot Prezydenta już je mieli (k. 3 – 9 tom IX, k. 331 – 338 tom
IXA). [...]
Z kolei Justyna Gładyś zeznała, że Rosjanie nie zaprosili tam
przedstawicieli Kancelarii Prezydenta, ponieważ wychodzili z założenia, że skoro
obradują przedstawiciele rządu to nie obejmują swoimi ustaleniami wizyty
Prezydenta. Z polskiej strony spotkanie prowadził A. Przewoźnik. [...]"
|