BBudowniczy napisał(a):

Pozwole sobie się niezgodzić. Ostrogski na pytanie "czy jest Polakiem?" na pewno nie czułby zdziwienia. Przecież określenie Polak nie powstało dopiero w XIX w. O kimże to pisze Kochanowski w XVI w.jak nie o Polakach, Turkach i innych narodowościach....
Ostrogski pewnie napisałby że jest Rusinem, być może Polakiem. A może jednym i drugim. Być może miałby też problem z określeniem swojej narodowości, ale nie przesadzajmy że wówczas takie pojęcie nie istniało, lub diametralnie się różniło od tego obecnie.
|
Pojęcie Polski/Polaków oczywiście istniało już gdzieś tak od X/XI wieku. Tyle tylko że jego sens i znaczenie zmianiało się na przestrzeni wieków. To co obecnie rozumiemy przez określenie: Polak to Kochanowski uznał by zapewne za żart (jakim cudem chłop może być w ogóle traktowany jako obywatel?). Dlatego Ostrogskiemu należałoby najpierw wytłumaczyć co przez to obecnie rozumiemy. Jeśli jednak założylibyśmy że pytamy o "bycie Polakiem" w sensie XVII to myślę że w ogóle nie było by gadki. Polacy to była szlachta posługująca się na codzień językiem polskim, przeważnie katolicka i mieszkająca na terenach województw wchodzących w skład Królestwa przed Unią Lubelską (przy założeniu że szczególnie na południowo wschodnich ziemiach Królestwa sprzed 1569 roku mieszka sporo szlachty ruskiej).
Cytat:
|
Kozacy mieli Jeremiego za zdrajcę. Podobnie jak część obecnej historiografii ukraińskiej. I podobnie jak jego matka, Raina Mohylanka, która wszakże Rusinką nie była ale przywiązana do wiary prawosławnej, owszem.
|
Był dla nich zdrajcą (choć on sam za takiego się nie uważał) ale nie Lachem.
edycja:
A tu GPC o Nowym Ekranie:
http://niezalezna.pl/36803-generalow...-nowym-ekranem
"
Inicjatywa Opary miała w założeniu – jak sądzę – wyssać z prawicowych portali najlepszych blogerów i stworzyć z nich nową siłę medialną, skupiającą opozycję, która byłaby zdalnie sterowana przez środowisko byłych oficerów czerwonych służb wojskowych. Gdyby akcja się powiodła, bezpieka wojskowa, która przeszła endekoidalny recykling, miałaby własną siłę polityczną zdolną do obrony jej interesów przy podziale tortu z innymi klanami służb, a jednocześnie skanalizowano by opozycję przeciwko oligarchicznemu ustrojowi III RP, uniemożliwiając wejście PiS w próżnię powstającą w wyniku zużycia się, walk wewnętrznych i wymiany kierownictwa w PO."