wislak68 napisał(a):

Tak gwoli ścisłości to napisałem tak:
"... natomiast w sensie etnicznym (mam na mysli pochodzenie) a w dużym stopniu również językowym i religijnym, ówczesnej magnaterii i szlachcie z terenów XVII wiecznej Ukrainy bliżej było do Rusinów."
Podejrzewam że gdybyś w połowie XVII wieku zadał takiemu, powiedzmy Ostrogskiemu, pytanie "czy jest Polakiem?" to, przede wszystkim, nie zrozumiał by o co Ci chodzi. Gdybyś jednak próbował mu wytłumaczyć, że chodzi Ci o to że jest rodakiem ludzi posługujących się jako językiem ojczystym polskim, będących wyznania katolickiego i wywodzących się z historycznych i kulturowych tradycji państwa Polan, to zapewne by zaprzeczył.
|
Pozwole sobie się niezgodzić. Ostrogski na pytanie "czy jest Polakiem?" na pewno nie czułby zdziwienia. Przecież określenie Polak nie powstało dopiero w XIX w. O kimże to pisze Kochanowski w XVI w.jak nie o Polakach, Turkach i innych narodowościach....
Cytat:
"Wieczna sromota i nienagrodzona
Szkoda, Polaku! Ziemia spustoszona"
"Nową przypowieść Polak sobie kupi,
Że i przed szkodą, i po szkodzie głupi."
|
A Długosz w XV w...?
Cytat:
|
Kiedy wrzała zawzięta walka z Litwinami, Rusinami i Tatarami
|
Powyższy cytat dotyczy okresu juz po Uni Polsko - Litewskiej (Grunwald 1410), rozróżniano wtedy Polaków, Rusinów, Litwinów mimo że żyli w jednym Państwie.
Cytat:
|
Wiadomo też o Polakach, że od początku swego rodu byli bałwochwalcami
|
Ostrogski pewnie napisałby że jest Rusinem, być może Polakiem. A może jednym i drugim. Być może miałby też problem z określeniem swojej narodowości, ale nie przesadzajmy że wówczas takie pojęcie nie istniało, lub diametralnie się różniło od tego obecnie.
EDIT. Oczywiście miało byc Rusinem, dzięki Elu za zwrócenie uwagi.
"Panie profesorze Niesiołowski gratuluję i proszę złożyć gratulacje Panu Tuskowi i całemu rządowi, ze przez 6 lat tak nas prowadzili, w spokoju, że ja mogę tak spokojnie iść do domu, spokojnie wypić herbatę proszę pana, mogę spokojnie zjeść kolację, że nie boję się żadnych wrogów, nie boję się nikogo, naprawdę, i że mam spokojną emeryturę"