darksun napisał(a):

że trudniejsza pewnie tak. To trzeba dodać, fakt.
Co do poparcia. Owszem tu i teraz. Osobiście widzę RN w innej roli (co z resztą sami jego działacze głoszą - choć z tymi obiecankami się obaczy...). W roli organizacji pracującej u podstaw. W tym momencie nie ma gruntu do zmian. Z jednej strony mamy całe to bagno postkomunistyczne i skorumpowane "liberalne" a z drugiej mimo wszystko często gęsto skompromitowane środowisko PiS (i nie piszę tu o medialnej nagonce a o Traktacie Lizbońskim, czy choćby braku powściągliwości przy ujawnianiu informacji o materiałach wybuchowych). Dla młodych ludzi (bunt itd.) opcja mniejszego zła nie będzie wystarczająca. Doświadczenie UPR pokazuje, że nie da się brnąć w swoje i ucinać wszystkie gałęzi kompromisu. Dlatego RN jako ruch społeczny ma szansę na rozwój a ten w perspektywie kilku/kilkunastu lat ma szanse zbudować coś co się szumnie nazywa społeczeństwem obywatelskim. [...]
|
Darek takimi stwierdzeniami, jak to wytłuszczone, po prostu przeginasz. Czym do cholery "skompromitowane" tym, że targując się wbrew medialnej nagonce wywalczył uchronienie nas przed wprowadzeniem za pośrednictwem punktów KPP przywilejów dla dewiantów? Tym, że wytargował na jakiś czas utrzymanie korzystnych dla nas mechanizmów przy głosowaniu?
Chciałbym tylko przypomnieć, że zbytniego pola manewru nie miał. Poza "nami" (piszę w cudzysłowie, bowiem pamiętając medialną nagonkę na PiS i Kaczyńskich w okresie negocjacji, zbyt mocnej pozycji nawet wewnątrz naszego kraju Kaczyńscy nie posiadali, PO już dawno wówczas odeszła od Rokitowego "Nicea albo śmierć") przeciwnikiem wówczas traktatu lizbońskiego był jedynie czeski Prezydent Klaus, który i tak koniec końców zgodził się nań nie zapewniając sobie tego co Polska. Przypominam wszelkim przeciwnikom i krytykom, że przynajmniej na razie jeszcze jesteśmy beneficjentami pobytu w UE, stąd trudno być jedynym państwem "na nie".
Jakoś w tej chwili nie słyszę krytyki TL ówczesnego największego antagonisty Kaczyńskich (w temacie TL) Romusia Giertycha. W tej chwili odpowiada mu zarówno UE, jak i TL.
darksun napisał(a):

|
[...]Z tym infiltrowaniem i wysługiwaniem się Narodowcami też bym nie przesadzał. PAX to osobny temat, na długie rozmowy. KPN to ludzie wyrastający jednak w innych realiach (mimo styczności czasowej - brak wzorców).[...]
|
Darek o czym TY mówisz

Słyszałeś o marszach Pierwszej Kadrowej organizowanych w latach 80-tych właśnie głównie przez krakowskie środowisko KPN

KPN ideowo był bardzo mocno zbliżony do środowiska legionowego i piłsudczyków.
Mam wrażenie, że tym stwierdzeniem o PAX-ie odkładającym na długie rozmowy, próbujesz po prostu uciec od tego tematu o kolaborowaniu z komuną części środowiska powołującego się na narodową tożsamość. Do Piaseckiego tutaj śmiało mógłbym dołożyć Giertychów, którzy poparli wprowadzenie stanu wojennego. Mało tego Maciej Giertych był w latach 1986-1989 członkiem Rady Konsultacyjnej, gdzie jak wynikało z moich rozmów z dawnym userem tego forum Wilkiem - miał przekonywać Jaruzelskiego do "wyższości kalendarzyka nad kondomem".
darksun napisał(a):

|
[...] Przecież idea Narodowa to przecież NSZ. Tu był trzon. I na tych wzorach obecny RN jest budowany. Zupełnie pominięty jest Piasecki czy obecny Giertych (jak to było wcześniej mówione). Nawet jeśli służby będą kontrolowały górę to do mas i tak docierają ideały, wzory Flame czy Roja a dalej idąc i Pileckiego, Nila. Tym nie da się sterować (na dłuższą metę).
|
Ok. Tylko, że nie da się tak całkiem uciec od przeszłości i bliskości zarówno programowej, jak i ideologicznej tak z Piaseckim, jak i z Giertychem tym bardziej jeśli współpracuje się ze środowiskiem ("NE"), gdzie tajemnicą poliszynela jest, iż jest powiązane z komunistycznymi służbami wojskowymi. A jeszcze do tego często palikociarskie wręcz teksty pod adresem osób dążących do wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej.
Pilecki, Nil narodowcami?