JEDREK76 napisał(a):

|
Jako żywo jakbym słyszał niedorzeczne argumenty różowo-czerwonego salonu "[...] jesteście za młodzi żeby pamiętać stan wojenny i oceniać jego wprowadzenie [...]". Absurdalność tego pseudo-argumentu jest wręcz groteskowa, równie dobrze można .....
|
Jędrek to do mnie ? Ten wykład? Nie czuje się jego adresatem.
Bracie, jak był stan wojenny to byłem małym chłopcem. Pamiętam odwilż, pierwsze wolne wybory, to jak ludzie śpiewali w kościołach 'Boże coś Polskę' jak flagi solidarności wyszły z podziemi. Pamiętasz te czasy? Pamiętasz komunizm? Jak ludzie bali się donosicieli i SB robiła co chciała? My Polacy to jeszcze byliśmy cywilizowani. Pamiętasz jak na zachód (NRD) patrzyliśmy jak na kraj dobrobytu gdzie benzyna jest dostępna od ręki, nie było kartek i aby mieć pralkę nie trzeba było mieć wujka górnika? Pamiętasz co było wtedy u Ruskich? Tam każdy znaczący miał łatkę w postaci osoby ze służb specjalnych. Ci co do nas na wymiany przyjeżdżali to nie wiedzieli co się dzieje - przecież u nas, w porównaniu z nimi była wolność i swoboda. Pamiętasz te czasy? Wiesz na czym wtedy wszystkim zależało? Chcieli normalnie żyć. O nic więcej.
I ty chcesz dziś uczcić, gdy udało nam się wyswobodzić od sowietów, stan wojenny? Co się zapytam świętować? Kogo rozliczać? Konsekwencję istnienia reżimu? Jakaś kpina.
Cymes - "Będą trzy oprawy ( jedna z Tupolewem, druga z brzozą i trzecia z krzyżem) " - mam nadzieję że to jakiś żart. Co ma tupolew wspólnego z stanem wojennym? Z tymi czasami? Ktoś kto dziś najgłośniej krzyczy w zamachu był w tym czasie nikim, aż takim nikim ze służby specjalne PRL nawet do pierdla go nie wsadziły w krytycznym dla Państwa momencie. Bo był niegroźny. Wiesz o kogo chodzi?
Oczywiście trzeba w stan wojenny wpleść pederastów, Wałęsę, no i Unię dzięki też której cała Europa nie była czerwona. Mało kto dziś pamięta że gdyby nie dawna unia czyli 'zachód' to gówno mielibyśmy a nie wolność.
I nie porównuj proszę dzisiejszych buntów do tamtych czasów. Wtedy za ludem stała niezależna inteligencja czyli późniejsza UW. Dziś z inteligencji mało kto stoi bo nie macie nic do zaoferowania w zamian. Żadnej konstruktywnej idei.
I na koniec mała prośba.
Może zajął byś się 'studiowaniem historii', agitacją, uganianiem za 'czerwonymi' oraz 'pedałami' poza stadionem? Z ulgą dla wszystkich.
No offence, kolego kibicu, ot moim zdaniem polityka kibicowaniu nie służy.
Lukasz.