wolfy napisał(a):

|
.... Mistrzu - jak przychodzę do restauracji, kina lub teatru, to g. mnie obchodzi czy mają pieniądze na sprzątaczkę. Kolejność Ci się pomyliła - najpierw stwarza się warunki, a później czeka się na klientów.
|
To jak w końcu jest? Stadion jest jak kino czy nie?
Z tego co widzę punkt widzenia jest zależny od tego co jest wygodniejsze na dany moment. Trzeba się zdecydować - albo zachowujemy się jak w kinie i standardy mamy jak w kinie albo zachowujemy się jak chcemy i kible są brudne.
Jeśli taki standard jak jest obecnie porównujesz do czasów PRL to o tej epoce mało wiesz.
Cytat:
|
Znów - to co opisałem jest naturalnym ruchem biznesowym. Pikniki wypychają fanatyków ze stadionu, jeżeli jest ich odpowiednia liczba. Ale u nas to nierealne, zwłaszcza na hitowych meczach takich jak z Podbeskidziem.
|
Ktoś Ci bajek naopowiadał. Nie wypchają.
Podaj, jeśli możesz, argument dla którego może się tak stać.
Podział na ultrasów i pikników będzie zawsze poniważ jest on naturalny i leży w naszych charakterach i potrzebach. Ergo: posługujesz się bezpodstawną polityka strachu i wrogości wobec innych kibiców Wisły - mam nadzieję że masz tego pełną świadomość.
Lukasz.
Edit:
Ajax napisał(a):

|
Mamy zdecydowanie za duży stadion dla każdego się znajdzie miejsce. Nie musimy wybierać pomiędzy jednymi a drugimi.
|
Tak pełna zgoda.