Wyświetl pojedynczy post
Gwiaździsty
Senior Member
 
Od: 04.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#19934
Stary 16.11.2012, 10:12
lazy napisał(a):Wyświetl post
@Gwiaździsty

No i co z tymi Rosjanami? Wpłynęli na scenariusz czy co. Z kuchenki gazowej już zrezygnowałeś bo gaz z Rosji? Argumenty proszę. A nie puste insynuacje.
Trzeba być wyjątkowo tępym żeby nie łączyć faktu powstania wyjątkowo antypolskiego, kłamliwego filmu o Polsce i Polakach z dofinansowaniem rosyjskim z ich polityką względem Polski. Może jak kiedyś będzie powstawał film np. o rzezi Pragi albo o mordach NKWD to zwróć się do nich o pieniądze . Jak dadzą to uwierzę w ...sztukę bez granic .
Z gazu rosyjskiego nie korzystam bo mam tylko prąd i mam nadzieje, ze sowieciarze z rządu Tuska nie będą go kupowali z Kaliningradu/Królewca tylko wybudują polska elektrownię tak jak to było planowane chyba w Ciechanowie.

A tu wierny druh Angeli chce wraz z nią wykiwać nas na dużą kasę :

Cytat:
Nasze dotacje z UE trafiają do Niemiec

Lider opozycji Jarosław Kaczyński protestuje przeciw szukaniu oszczędności w budżecie Unii Europejskiej kosztem polskich rolników. Mówi kategoryczne „nie” dla obrony polityki spójności kosztem dotacji wsi. Ta taktyka polskiego rządu podoba się za to Berlinowi, bo nikt nie zarabia tyle na wsparciu Unii dla naszego regionu co Niemcy.

Kwota 400 mld zł dla Polski, o które chce walczyć rząd Donalda Tuska w czasie negocjacji o budżet Unii, budzi zdumienie opozycji. Jest to poniżej kwoty, jaka wynikałaby z najdalej idących cięć rozważanych przez członków UE. Tuskowe 400 mld zł dla Polski „to najgorsza propozycja zgłoszona w trakcie dyskusji o przyszłym budżecie” – uważa europoseł Janusz Wojciechowski. Jego zdaniem poza 300 mld zł na politykę spójności Polsce należy się co najmniej 42 mld euro na rolnictwo. „Każdy wynik poniżej 170 mld zł dla polskiej wsi będzie porażką, a poniżej 140 mld zł, czyli poniżej obecnego poziomu, byłby klęską. To byłaby zdrada interesów polskiej wsi” – podkreśla polityk PiS.

Wydaje się, że między rządem a opozycją jest w sprawie dotacji dla rolników przepaść. Premier Tusk może natomiast znaleźć wspólny język z kanclerz Niemiec Angelą Merkel w sprawie polityki spójności. Niemcy są bowiem nie tylko największym płatnikiem do budżetu Wspólnoty, ale także najwięcej na niej korzystają. Według Instytutu Badań Strukturalnych jedno euro wydane na politykę spójności w Europie Środkowej przekłada się na 61 eurocentów dodatkowego eksportu krajów starej Unii. Same Niemcy w obecnej siedmiolatce budżetowej zyskały na tym ponad 31 mld euro, co stanowi 125 proc. ich wpłat netto na politykę spójności.