lazy napisał(a):

Rozumiem Twój punkt widzenia. Jednak czy musimy wyznaczać sztuce (w tym wypadku filmowi) ramy w których ma się zawierać? Może też być tak, że jest to kino rozrywkowe, którego głównym zadaniem nie jest edukacja historyczna.
A może jednak to ludziom trzeba dać prawo wyboru co chcą oglądać.[...]
|
Sądzę jednak, że jakieś ramy nawet w "sztuce" powinny obowiązywać inaczej bowiem wkrótce doczekamy się niemieckiego filmu o tym, jak to Polacy wywołali II wojnę światową "brutalnie napadając niemiecką radiostację w Gliwicach".
Bronić oglądania nikomu nie zamierzam, natomiast prawo do krytyki tego antypolskiego paszkwilu chyba nam jeszcze przysługuje, czyż nie
