Aalcman napisał(a):

|
Póltowarzyskie rozgrywki... Hmmm. Odważna teza, bo według niej, to Valencia, CSKA Moskwa, Sevilla, Zenit, Szachtar, Atletico i FC Porto, to frajerskie kluby, a ich szefowie to niedouczeni dyletanci, do pięt niedorastający prezesowi Montpellier.
|
Ruskich LE może kręcić bo na LM są za słabi a jednak kasy dają tyle samo więc jest ciśnienie aby wygrać cokolwiek. Hiszpańskie kluby również bo LE to jedyny puchar jaki mogą wygrać... Nawet puchar Hiszpanii jest poza ich zasięgiem...no bo wiadomo.. Real i Barca. LE po prostu wygrać łatwiej niż puchar króla. Porto to samo... Mocny klub ale niekoniecznie na LM. Natomiast kluby z Anglii, Francji, Włoch, Niemiec mają w głębokim poważaniu te gówniane rozgrywki. Za wyjątkiem pierwszej edycji wszystkie poważne kluby mają ten smieszny puchar gdzieś. I z roku na rok poziom będzie się obniżał aż projekt upadnie bo musi upaść w tej formie. Kto się za rok będzie emocjonował pojedynkiem Neftczi Baku z np. Dila Gori...