Bobek90 napisał(a):

Podales taki cytat;
"Chcemy aby na mecze kibice chodzili całymi rodzinami tak jak na euro 2012, trzeba zniszczyć fanatyzm, żylety i inne takie, powinno być bezpiecznie i na mecze niech chodzą rodziny"
Ot, kazdy kto nie jest fanatykiem poprze te slowa. Ba, w najlepszych europejskich ligach tak to wyglada. Jak rownac, to chyba do najlepszych, a nie do jakis czarnogorcow, prawda?
Ultrasi albo pojda z duchem czasu i sie zreformuja, albo beda skazani na stopniowe "wymieranie". Boniek nie ma tutaj nic do rzeczy. Moze przyspieszyc, lub nie, kurs wydarzen, i... niewiele wiecej.
|
A to rodziny nie chodzą obecnie na mecze? Spora część na stadionie jest regularnie więc chyba zagrożenia dla swojego życia nie widzą. A słaba frekwencja bierze się z beznadziejnego poziomu ligi.
Teraz porównywanie Euro do Ekstraklasy świadczy tylko o tym że Boniek naszej kopanej to za często nie ogląda.
Nie mam zamiaru oceniać Bońka bo oceniany będzie za swoje poczynania. Natomiast nie dawno mieliśmy już jednego wybawiciela polskiej piłki. Hasła tylko Smuda na trenera były tak samo popularne jak Boniek prezesem PZPN. Nie chodzi o to że wolałem Potoka czy Kręcinę ale Boniek to też nie jest nowa postać w tym gronie. Był wiceprezesem PZPN, w Widzewie też na jakimś stanowisku siedział. Taki Basałaj tylko z zdecydowanie lepszą karierą piłkarską.