FraMat napisał(a):

I tak uważam, że nie bylo czego sie wstydzić.
Co najwyżej kibiców na tym forum, ktorzy łykają jak pelikan proso wszystkie wypociny i "mądre" myśli Rosłonia.
Piłkarze pokazali, że jesli nie muszą spełniać durnych poleceń Probierza to potrafia grać piłką.
|
Ty tak na serio? Bo uważałem Cię za w miarę ogarniętego... To nie była gra o to kto strzeli jak najwięcej goli tylko o 3 punkty. Te trzy punkty dla Legii nie były zagrożone ani przez sekunde. Wisła się z kolei o punkcik nawet się nie otarła. Jakby punkty przyznawali za ilość goli to by się skończyło 5:1.. 6:1... Legia ma inne priorytety niż wbijać ileś tam goli trzeciej drużynie od końca w tabeli. Najmniejszy nakład sił i jadą dalej bo w przeciwieństwie do Wisły to oni grają o coś a nie dlatego bo jakiś wredny typ ułożył terminarz i trzeba wyjść na boisko...
Póki co kolejka na remis bo Bełchatów też przegrał.