westersyl napisał(a):

Pewnych piłkarzy zawsze się będzie jechać niezależnie od tego czy inni będą grac jeszcze słabiej. Garguła moim zdaniem padł ofiara pozycji gdzie narzucano mu zadania defensywne i ofensywne wobec tego wychodziła kicha, że nie radził sobie tu i tu. Środek pola to nie pozycja dla niego, to nie jest pomocnik 50 na 50, najlepsze mecze grał w Bełchatowie grają na lewym skrzydle gdzie miał duża swobodę i był zwolniony z zadań defensywnych. Probierz zrobił sobie z niego kozła ofiarnego, cała drużna grała słabo on zamiast starać się poprawić aby cała drużyna grała lepiej to koncertował się na szukaniu winnego.
Garguła wyróżniał się i to bardzo w ostatnim meczu MESY. http://www.youtube.com/watch?v=nxdJW1KBCRM&feature=plcp
Może to jest wskazówka że chłop potrafi coś zagrać gdzie nią ma takiej presji i gdzie nie jest ciągle mieszany z błotem. Może to głupie ale wierze w tego piłkarza tylko niech ktoś mu w końcu znajdzie pozycje bo to jest piłkarz który na boisku powinien zostawić umiejętności a nie walkę... jak on się ciągle nasłucha "Garguła ty masz walczyć walczyć walczyć to potem biega jak debil bezmyślnie brakuje mu potem siły aby dokładnie zagrać, jak się jest ciągle na zmęczeniu bo Garguła traci siły na nie potrzebne bieganie za piłką to trudniej się potem gra z przodu.
|
Zacznijmy od tego, że .......isz. Ciężko.
Nie wiem jakie ligi oglądasz, ale w żadnej z tych które znam
pomocnicy nie są zwolnieni z zadań defensywnych, w szczególności - pressingu. Sugerowanie, że Garguła jest zbyt zmęczony jeżdżeniem na dupie żeby dobrze zagrać piłkę jest w ogóle tak abstrakcyjne, że nie wiem jak się do niego ustosunkować.
Ustalmy na początku jedno:
za Probierza wielu zawodników zaliczyło dramatyczny zjazd, ale akurat Garguła swoją formę utrzymał. Grał tak samo beznadziejnie za Maaskanta i Moskala, czym walnie przyczynił się do ich zwolnienia. Probierz był po prostu pierwszym który miał jaja posadzić leszcza na ławce. Umówmy się - piłkarsko na tym zyskaliśmy, bo Chrapek ma momenty przebłysków boiskowej inteligencji, co dla Garguły jest raczej abstrakcją. Wiem, wiem - zaliczył świetną asystę przy golu Burligi. Jedną. Na ile meczy?
Rozumiem, że obecnie nasza kadra jest słaba łamane przez tragiczna, ale to nie znaczy że pora zacząć brać w żyłę. Trudno o bardziej bezproduktywnego zawodnika niż Garguła w Wiśle - on nawet rzutu wolnego nie potrafi wykonać.
Chciałbym mieć statystykę podań Garguły - czuję, że nie miałby nawet 50% udanych, z czego większość do najbliższego zawodnika. Nie wiem, może bronienie go uważasz za trendy, w końcu idziesz pod prąd, ale uwierz: nie czyni Cię to inteligentniejszym od innych. Czasem większość ma jednak rację, zwłaszcza jeżeli chodzi o coś tak prostego jak ocena kopania się po czole Garguły.
Nie rozumiem tego: ile beznadziejnych meczy i pod iloma trenerami musi zagrać Garguła żeby do niektórych dotarło, że jest słaby? Czy każdy kolejny musi stawiać na niego żeby upewnić się, że jego poprzednicy nie byli jednak debilami?
Garguła nie powinien grać w ME. Jego w ogóle nie powinno być w tym klubie, a jeżeli nikt nie ma jaj żeby rozwiązać z nim kontrakt, to sam mogę znaleźć mu jakieś schody do biegania. Pierwszy z brzegu pomysł: Tesco koło Kapelanki, niech pomaga staruszkom torby znosić. Ale nie wiem, werterstyl, może to dla niego zbyt męczące?