wolfy napisał(a):

Zagraliśmy dobry mecz? Nie.
Lechia nas cisnęła w drugiej połowie? Cisnęła.
Pisanie, że zdominowaliśmy Lechię to zwykłe .......enie. Spotkały się dwie równorzędne drużyny i wynik mógł pójść w obie strony. Mamy trzy punkty i bardzo nam się one przydadzą z taką grą, ale nie róbmy z tego wielkiego tryumfu wiślackiego oręża i myśli trenerskiej Probierza. Zachowajmy szacunek dla rywala i oddajmy Lechii co ich.
Ten mecz miał (od strony sportowej) dwa pozytywy:
- trzy punkty
- brak Garguły na boisku, a nawet na ławce (i oby tak już zostało).
Niestety, zostawienie Probierza to błąd i jeszcze będziemy go żałować.
|
W pierwszej połowie W KONCU narzuciliśmy swoj (jaki jest taki jest) styl i zaowocowało to kilkoma akcjami podbramkowymi no i golem. Lechia poza staniem i truchatniem nic nie pokazala. A w drugiej połowie im mniej czasu zostało do konca to Lechia jak Ty to piszesz " cisnęła", bo za szybko sie cofneliśmy i bronilismy wyniku, co oczywiscie jest nieporozumieniem, bo z taką gra jaką prezentował przeciwnik powinno sie skonczyc minimum 3 0. Widze, ze dla Ciebie CISNIĘCIE to jest strzelanie z 30 metrów prosto w bramkarza lub wrzutki ala Małecki w pole karne? To w takim razie za Maskanta równiez cisnelismy rywala ( vide mecz ze Slaskiem u siebie (0:0) 55 wrzutek w pole karne) czy tez za Moskala u siebie z Koroną (0:1) co tak fantastycznie utrzymywalismy sie przy piłce i piekną wymiana podan.
Co do Probierza to sie zgadzam.