0 22 napisał(a):

|
Szczerze mówiąc dopiero teraz czuję jak dużo zależało od tego gola APOELu na awans. Gdyby go nie strzelili to nie byłoby u Was rowu mariańskiego w sferze psychiki, byłaby kasa, był by właściciel, który wreszcie znalazł świętego Grala. A tak nastąpiło przelicytowanie, gigantyczne pęknięcie balona i w sumie skończyły się kariery kilku piłkarzy (bo teraz to oni tylko udaja, że się starają - parę lat temu jak KSP czy Pogoń z Wami jakiimś cudem prowadziła to praktycznie było wiadomo, że w II połowie ich rozjedziecie walcem, a co najmniej wyrównacie). A teraz? Styl Piasta czy Bielska, tylko nazwa inna..
|
Nic dodać nic ująć. Cud w Nikozji, do którego było przecież tak blisko i który wydawał się tak realny, dałby nam kopa do przodu na wiele lat. A tak mamy kopa w ryj, po którym się będziemy podnosić wiele lat.
Aż tak źle jak w Widzewie raczej nie będzie. Są lepsze podstawy - stadion, kibice. Pozostaje jednak obawa utknięcia na lata w ligowej szarzyźnie. Nadzieja, że się Cupiał jeszcze raz w swoim stylu wkurzy, rzuci kasę i dobierze ludzi do odbudowy drużyny, tylko ci tym razem będą mieli więcej szczęścia w kluczowym momencie.