Szpen napisał(a):

|
powinni zająć się i jednym i drugim. Sędzia na wyjebke, a dziennikarz kara penitencjarna. Nie może być tak, że dziennikarze to święte krowy którym wolno wszystko. Złamał prawo w tej prowokacji i tyle w temacie:
|
Sorry, ale gdzie tu dziennikarz zlamał prawo?
Przypominam, że
Cytat:
|
postępowanie prowadzone jest pod kątem art. 230 par. 1, czyli powoływania się - dla uzyskania korzyści - na wpływy w różnego rodzaju instytucjach państwowych, samorządowych itp. Przestępstwo to zagrożone jest karą więzienia od 6 miesięcy do lat 8
|
.
O jakie korzyści chodzi?
Kodeks karny mówi o korzyściach majątkowych (to nie zachodzi, bo dziennikarz niczego materialnego od sedziego nie wyłudził) i korzyściach osobistych (świadczenia o charakterze niemajątkowym - których od sędziego tez nie otrzymał).
Jest jeszcze inne znaczenie "korzyści", to bardziej społeczne, ale uzyskiwanie takich korzyści nie podlega chyba przepisom KK?
Czy jakiś prawnik się wypowie?