studio napisał(a):

|
Widocznie po 2:1 dla was wlaczyli doping z tasmy bo gwizdow nie bylo slychac tylko normalny doping.
|
1. Po bramce na 2-1 na jakąś minutę czy dwie uaktywniła się jedna z trybun (pikniki). Chwilę pośpiewali, pomachali szalikami i się zamknęli. Ja się im nie dziwie, bo ich kibolowanie interesuje w dalszej kolejności niż 3 pkt. Dostali je, więc ze dwie minuty się pocieszyli.
2. Następnie mieliśmy dalszą część ciszy.
3. Następnie Żyleta z racji zbliżającej się 90 minuty zakończyła protest ciszy i rozpoczęła zapodawać przyśpiewki o Żylecie (kilka). I padła 3 bramka, a potem koniec meczu.
4. Poważnie, wyciąganie z tego takich wniosków jak wyciągasz Ty to jest jakieś czepianie dla czepiania, zwłaszcza, że nasi piknicy nie raz ani nie dwa udowadniali już, że są naprawdę dość mocno zdyscyplinowani jak na tą grupę stadionową (że przypomnę jak na meczu z Koroną solidarnie z Żyletą wyszli z trybuny - sektory z biletami po stówie). Natomiast wpadek na innych stadionach (wręcz wojenek z piknikami) nie będę przypominał.
5. Ocena dopingu sprzed telewizora = kozak.
6. A przepraszam. Jeszcze były okresy, gdy z 50-100 osoba grupa dzieciaków kręciła doping z rodzinnego. Klęska Żylety w całej okazałości.