Wyświetl pojedynczy post
Ajax
Socios Wisła Kraków
 
Od: 05.2003
Skąd: Poznań - emigracja

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2314
Stary 01.09.2012, 17:09
wislak68 napisał(a):Wyświetl post
Nie jestem pewien czy to: Odpuszczenie tematu: "Czas pokaże (jak w przypadku przyszłego kryzysu) kto miał rację" oznacza że stornujesz się już z tej dyskusji? Jeśli tak to tylko bardzo krótko tytułem repliki:
1. Czyli jak rozumiem wracamy do sytuacji która funkcjonuje w chwili obecnej (zespół parlamentarny) z dodatkiem "zagranicznego eksperta". Jeśli napiszę że "zagraniczni eksperci" już funkcjonują w zespole to czy naprawdę sądzisz że dodanie do niego ludzi z niepolskimi nazwiskami (zakładając, w co nie wierzę, że zgodziliby się pracować w takich warunkach) zmieniło by odbiór tego co robi ZP? Moim zdaniem zupełnie by nie zmieniło. Mogliby stawiać hipotezy których i tak nie mieliby możności zweryfikować. Robota Syzyfa.
2. No to jest konsensus.
3. Gdybyśmy wiedzieli jak zakończy się ta historia to nie spieralibyśmy się o to która droga do jej rozwiązania jest najlepsza. To samo z MG, analogia o tyle chybiona że wówczas alianci nie byli zmuszeni do jej przeprowadzenia (zresztą gdyby przeprowadzili ją lepiej, gdyby była lepsza pogoda itp) w sytuacji 1 września i tej z komisją Macierewicza takiego komfortu nie ma. Praktycznie każda decyzja jest zła i chodzi raczej o to aby minimalizować koszty niż realizować nadwyżki. Moim zdaniem, biorąc pod uwagę realia o których wspomniałeś, Macierewiczowi udało się zrealizować zaskakująco dużo. Uważam że lepszej drogi zwyczajnie nie było.
1. Rozumiem i mam odmienne zdanie
2. Jest
3. Nie zgodzę, co do MG. Pamiętaj, że aliantom zależało na jak najszybszym zakończeniu wojny i zminimalizowaniu strat. Realizacja MG przyniosła zgoła odmienny skutek. Ale to nie ten temat, a ja w końcu jadę na zasłużony urlop

Co do odpuszczenia tematu, myślę, że tak ja już nic nowego nie wymyślę. Dowiedziałem się kilku ciekawych spraw. Myślę, że dalsza dyskusją byłą by już tylko zwykłym powtórzeniem. Czego osobiście bardzo nie lubię.
Odpowiedz cytując