Wyświetl pojedynczy post
Ajax
Socios Wisła Kraków
 
Od: 05.2003
Skąd: Poznań - emigracja

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2312
Stary 01.09.2012, 14:16
wislak68 napisał(a):Wyświetl post
1. O ile dobrze rozumiem to swoją propozycję "zagranicznego eksperta" badającego katastrofę w oparciu o rapoty MAK i KM sformułowałeś nie wiedząc nawet jakie informacje są w tych raportach zawarte? Powiedziałbym że to szalenie ryzykowny sposób formułowania propozycji.
Ale po kolei: ZP mógł w oparciu o informacje ogólnodostępne sformułować pewne hipotezy natomiast bez dostępu do informacji źródłowych nie ma szans na ich weryfikację. Nie mam pojęcia ile kosztuje "zagraniczny ekspert" (mogę szacować że parę mln USD rocznie) zwracam jednak uwagę że w swoim poprzednim poście pisałem o" budżecie śledztwa" (żaden ekspert nie zgodzi się prowadzić badań jeśli nie ma zapewnionego źródła finansowania tych badań). Post kolegi BBudowniczy potwierdza że mówimy o dziesiątkach jesli nie setkach milionów PLN (sfinansowanie tego ze zbiórek to fikcja). Jestem przekonany że jak to nazywasz "mglistość oskarżeń" raportu przygotowanego przez "zagranicznego eksperta" jak i tego napisanego przez zespół Macierewicza była by zdaniem prokuratury dokładnie taka sama. Jeśli chodzi o "znalezienie odpowiedniego człowieka" to pozwalam sobie wyjaśnić że jego osoba nie tyle powstrzymałaby nagonkę prasową co raczej nagonka prasowa uniemożliwiłaby zatrudnienie "odpowiedniego człowieka".
2. Odpowiadam: czuję. I od razu wyjaśniam że biorąc pod uwagę skalę emocji z tym związanych uważam to poniekąd za naturalne. I właśnie dlatego proponuję aby dla celów naszej dyskusji skoncentrować się na dokumentach.
3. Zauważam że bardzo mocno starasz sie postawić w sytuacji postronnego obserwatora obserwującego "szarżę dwóch stron". Problem polega na tym że, moim zdaniem, z obawy przed tym aby nie stracić swojej "niezależności" boisz się przyznać że w danym sporze jedna ze stron ma zwyczajnie rację. Postaram się to wyjasnić na przykładzie. Ponieważ mamy dziś 1 września posłużę się tą analogią: moim zdaniem zachowujesz się jak ktoś kto krytykuje władze II RP za to że podjęły wojnę z Niemcami w 1939. Uważa że wystawiło to Polskę na rozbiór, utratę niepodległości i straty biologiczne i materialna. I wszystko to jest prawdą. Tyle tylko że jakie były inne opcje? Porozumienie z Niemcami to prawdopodobnie jeszcze większe straty dla kraju, sojusz z Sowietami to samo. Dobrego rozwiązania nie było. Wybrano jak sądze to które pomimo ogromnych kosztów generowało i tak najmniejsze straty. I dokładnie tak samo jest z pracami ZP. Rozwiązanie proponowane przez Ciebie ("zagraniczny ekspert") to fantasmagoria. Nie ma szans na to aby zrealizować takie dochodzenie poza budżetem i bez dostępu do gwarantowanych prawem możliwości prokuratorkich. Odpuszczenie tematu: to przyznanie że katastrofę spowodowała "pancerna brzoza". Jedyna realna opcja to wariant pośredni w którym wykazuje sie że raport Milera to hucpa i próbuje sie przekonać opinię publiczną że należy wznowić badanie. Natomiast Twoja postawa "postronnego" to takie "i chciałabym i boję się". Z jednej strony przyznajesz że rząd kłamie i mataczy ale z drugiej nie podoba Ci się że ktoś kto wskazuje na te matactwa robi to w sposób "mało estetyczny". Od siebie dodam że mając taką przewagę w mediach absolutnie każdy sposób obalania tez KM został by zaprezentowany w ten sposób, z "zagranicznym ekspertem" czy bez niego.
5. Patrz 1 i 3
1. Napisałem, że nie czytałem raportu w oryginale, informacje mam ze źródeł wtórnych. Staram się jak najbardziej dywersyfikować źródła z których korzystam aby najlepiej wyrazić swoje zdanie. Czy Ty czytałeś raport w oryginale? Nie znam na tyle rynku ekspertów katastrof lotniczych, aby wiedzieć czy nie znajdzie się taki który podejmie się tej sprawy. Myślę, że są ludzie którzy lubią trudne zadania. Zresztą chodziło by o analizie źródeł wtórnych i zbieranie na tyle ile to możliwe w aktualnej sytuacji nowych danych. Pamiętaj, że nie postuluję o przeprowadzenie kompletnego śledztwa z tych środków. Myślę, że to co ja postuluję jest zdecydowanie tańsze.

2. Dziękuję za odpowiedź. Z tego samego powodu co Ty nie chce tu roztrząsać tych spraw aby nie zaciemnić obrazu sytuacji.

3. Analogia doi 1939 roku ciekawa i widzę, że masz sporo podstaw aby ją wystawić. Jest jedna różnica dziś możemy ocenić kto w 1939 roku miał rację. W przypadku naszej dyskusji nie wiemy co będzie w przyszłości i jak się to skończy. W żaden sposób tego Ci nie udowodnię, jednak da się mnie przekonać do swoich racji. Zwróć uwagę na naszą dyskusję w wątku politycznym kilkukrotnie musiałem Ci przyznać rację. Bo uznałem wyższość Twoich argumentów.

Równie dobrze można by przyrównać aktualną sytuację do operacji Market Garden. W tamtym przypadku wygrali zwolennicy szybkiego i ostrego działania. Co summa summarum zwróciło się przeciwko aliantom i poniesiono niepotrzebne straty. Tym razem ludzie którzy oponowali, za przemyśleniem i zmianą działań mieli rację.

Tu nie chodzi o estetykę ale skuteczność lub jej brak. Widzę jakie są realia w kraju i moim zdaniem w ten sposób nic nie zostanie osiągnięte.

Odpuszczenie tematu: Czas pokaże (jak w przypadku przyszłego kryzysu) kto miał rację
Odpowiedz cytując