Watts napisał(a):

|
Według mnie istnieje szansa, że hołubiony przez straganiarza z Myślenic Smuda dostałby "cywilizowane" zaplecze w postaci funduszy, dyrektora i w ogóle całej hałastry. Probierz na coś takiego nie może liczyć. Zaczynam coraz bardziej skłaniać się w kierunku "Franza". Jeżeli mamy być organizacyjnym i sportowym lejem po bombie z Probierzem, a móc przynajmniej powąchać łaskawą rękę Cupiała ze Smudą, wybieram to drugie.
|
Pomijając że chyba bym wolał bidę bez dyzmy niż bogactwo z nim, to moim zdaniem naiwnie myślisz.Franz mimo dobrej komitywy z Bossem, nic w sensie organizacyjnym/finansowym, nie ugra
Różnica jest tylko taka że będziemy musieli oglądać ten jego ryj i te jego nieskładne bredzenie na co dzień.
Tak jak pisałem za Maaskanta, tak mogę napisać dziś - kwestia zmiany trenera to jest najmniej ważna rzecz w Wiśle.