cfa napisał(a):

|
Wtedy nie miał szans na pierwszy skład, większośc ambitnych zawodników zrobiłoby absolutnie to samo.
|
Z tego co pamiętam to Kokoszka w ostatnim okresie przed swoim haniebnym odejściem wchodził do pierwszej drużyny w pełni tego słowa znaczeniu - ściśle mówiąc w okresie od lutego do czerwca 2008 rozegrał 13 meczów, w tym 9 spotkań w zakresie 1-90 min.
Po prostu uciekł jak szczur, w pogoni za pieniędzmi - nie wierzę w bajeczki o sportowym awansie, etc etc... Jeżeli nie pomyliłem sezonów to poszedł do ówczesnego spadkowicza z Seria A, Empoli. Życie pokarało Kokoszkę, przez swoją pazerność sam zahamował swoją nieźle zapowiadającą się karierę. A teraz? Polonia W. to właśnie jego poziom.
Nie rozumiem sformułowania "większość ambitnych zawodników zrobiłoby to samo.". Z tego co wiem piłkarzy, którzy skorzystali z prawa Webstera jest bardzo niewielu w skali światowej, a sam Kokoszka jest chyba nadal jedynym Polakiem, który faktycznie z niego skorzystał. Wychodzi na to, że Adaś był jednym z najbardziej ambitnych zawodników w historii tej dyscypliny
