|
Ja myślałem, ze zawsze tak jest: Klub wypożyczający bierze kase za wynajem piłkarza, ale sam opłaca w dalszym ciągu jego pensję.
Dlatego Kosowski przed odejściem na pięc lat miał niską pensję. Wisła płaciła Kosowskiemu co miesiac ok. 3 tys złotch. Roznicę dopłacało mu Kaiserlautern. Potem Kosowski wrócił do Wisły, ale nadal miał te 3 tys i nikt nie śpieszył sie z tym, żeby zapropowac znmiane stawki
Pewnie niedogadanie jest jakieś. Holendrzy sądzą, ze płacę Wiśle czynsz za Kirma, ale Wisła placi pensję. A Wisła pewnie o tym zapomniała. Ciekawe tylko czy kasa za wypożyczenie bilansuje się z pensją Kirma
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać
...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....
|