Rok w rok jest takie wrozenie z fusow a pozniej nic z tego nie wychodzi

Lech gra solidnie, ale Gulasz i Kebab nie zachwycili w meczu z KSP. Polonia tez nie grala slabo i mogla ten mecz wygrac, ale bylo widac ze w okolicach 16 gra zaczyna sie psuc. Tempo bylo ok,ale jednak zbyt malo dokladnych podan.
Jedynym pewnikiem jest to, ze padaczke gra Ruch i jesli nie zlapia kilku punktow w nastepnych 2-3 kolejkach to bedzie im bardzo ciezko o utrzymanie. Widac ile tam znaczyl Waldek.
Cos czuje ze Milik zablokuje sie na kolejne kilka spotkan a szkoda bo chlopaczek ma to cos czego wymaga sie od napastnikow.
Zobaczymy jak dzisiaj zagramy z Belchatowem i czy Salinas zaliczy debiut
