willow napisał(a):

Ktoś tu napisał, że Czekaj zagrał lepiej niż Głowacki.... proponuję przetrzeć okulary i obejrzeć jeszcze raz bramkę dla PBB. Nawinięty jak dziecko. W grze Czekaja nie zmieniło się nic i się nie zmieni. Dalej jest drewniany, dalej fatalnie się ustawia, dalej fauluje bez pomyślunku. To raz.
A dwa to ja chciałbym zapytać co poniektórych, na jakiej podstawie sądzili, że gra Wisły zyska na jakości i będziemy grać ładnie i skutecznie. Czy dokonaliśmy jakiś sensownych transferów? Nie. Czy zakontraktowaliśmy jakiś dobry sztab szkoleniowy? Nie. A może jest jakaś spółdzielnia, której zadaniem jest ułatwić Wiśle zdobycie tytułu? Jak sądzę, też nie.
Proszę więc podać mi jakąś przesłankę, dla której mielibyśmy ni stąd ni zowąd zacząć grać mniejszą pytę, niż w zeszłym sezonie...
pozdrawiam
|
Na takiej podstawie sadzili, ze byly jakies zmiany, transfery wcale nie musialy byc dla nich sensowne, wazne , ze byly.No i oczywiscie, czekali na czas dany Probierzowi, chociaz malo kto zauwazyl, ze ten zespol nie tylko nie robil postepow, ale gral coraz gorzej z kazdym meczem.W meczu z Belchowem byla tylko taka roznica, ze Belchatow zagral o wiele lepiej od Podbeskidzia, mam tu ma mysli kulture gry, dlatego ten mecz lepiej wygladal, tam wszystko bylo niby w porzadku, bo wygralismy, dzis remis to ludzie sie budza.