Ja nie wiem jaki to był złoty róg za Maskaanta.
No przykro mi, nie widzę tego.
Gramy zupełnie inną piłkę, Maskaant skupiał się na zacieśnianiu tyłów, 'a z przodu i tak coś wpadnie', Probierz nawet grając 5 pomocnikami ustawia drużynę ofensywniej.
Z resztą takie gdybanie i tak wolę taki futbol niż tą Maskaantową, milsza dla oka. Jednemu i drugiemu zdarzają się kijowe mecze, ale przynajmniej więcej bramek pada
