|
Przeciez tu wcale nie chodzi o przebieg meczu, czy o niewykorzystywane sytuacje. Narzekałbym tak samo, nawet gdyby w ostatnich pięciu minutach wpadły dla nas 4 gole, a mogły wpaść.
Mnie chodzi o styl i poziom gry.
Podbeskidzie na początku postanowiło nas zabiegać, bo to jedyny ich argument i dlatego im bliżej do końca meczu tym bardziej przewaga Wisły wzrastała. Bo bielszczanie już swoje zrobili wcześniej i nie mieli już mocy.
Jednak powinniśmy dyktowac warunki gry od początku dzieki przemyślanej taktyce i schematom obronnym i ofensywnym.
Tego brakowało. I dlatego mówie, że nie widze postepu w drużynie prowadzonej przez Probierza.
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać
...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....
|