Wyświetl pojedynczy post
wislak68
Senior Member
 
Od: 11.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#18815
Stary 24.08.2012, 02:47
Ajax napisał(a):Wyświetl post
Chwilkę człowiek nie czyta Politycznego, a tu już sto nowych stron
1.Każda tego typu instytucja bierze kasę od sponsorów i nie bardzo się zastanawia kto je daję. Dobry przykładem są media które, jednocześnie mówią, że to był przekręt a brały kasę od AB za reklamy szerokim sumieniem.
Zauważ, że kasa oddana na film o Wałęsie dobrowolną decyzją producenta została oddana do dyspozycji sądu rozpatrującego sprawę AB. Podobnie chyba postąpiło ZOO, instytucje kościelne z tego co wiem kasę zatrzymały dla siebie.
Syn premiera jest dużym chłopcem i może robić co chce.
2. Już się do linka nie dokopie, ale podałem Ci w jednym ze wcześniejszych postów cytat Rostowskiego z kwietnia tego roku w którym mówi, że celem na ten rok jest zmniejszenie relacji dług/PKB do 50%. Jeśli chcesz poszukam tego jeszcze. Zresztą sama UE liczy nam dług powyżej 50%.
3. Media. Przyczynę polaryzacji i uproszczenia widzę w ogłupieniu i lenistwie społeczeństwa. Najłatwiej i najszybciej sprzedają się proste i mocno spolaryzowane slogany. Nie ma miejsca w mediach na debatę. Media pokazują to na czym najwięcej zarabiają. Gdyby ludzie tak chętnie nie czytali/oglądali takich wiadomości i zwrócili by się w stronę bardziej merytorycznych mediów. Naturalnie by się ta tendencja odmieniła. Niestety zapotrzebowanie na takie media zarówno w frakcji PO i PiS jest bardzo niskie, Nie wspominając już o największej frakcji - tych którzy nie głosują. Tak samo jak bezsensem były słowa Kaczyńskiego o tym, że Euro to totalna klęska. Jakoś nie widzę dużej różnicy pomiędzy bzdurami Kaczyńskiego a Tuska. Cała sprawa Smoleńska itp. Jedni i drudzy opowiadają takie dyrdymały, że głowa małą. A pewna część społeczeństwa radośnie to łyka.
4. System emerytalny jest bardzo dobrym przykładem jak źle działa cały system parlamentarny w naszym kraju. Niestety PO zanim doszło do władzy też miała wiele dobrych pomysłów. Które gdyby zostały wprowadzone zrobiły by nam naprawdę dobrze. Gdyby do urn poszli ludzie wiedzący na kogo głosują. Wybrali by partię, która ma realne szanse coś zmienić dało by się moim zdaniem to zmienić. Niestety tak naprawdę jest to dyskusja czysto akademicka. Wiemy natomiast, że PIS wcale jakichś wielkich zwycięstw z systemem nie odniósł w czasie sprawowania władzy w kraju. Jeśli system zostanie zmieniony na prywatne dobrowolne ubezpieczenia emerytalne. Zostanie zakręcony kurek całej rzeszy pijawek - ja tak to widzę.
5. Przy okazji słynnej afery z lekarzami. Wtedy była moda na zamykanie i wielu niewinnych lekarzy siedziało w aresztach bez postawionych zarzutów. (osobiście znam jeden przykład). Nie widzę w takiej formie działania jakiegoś szczególnego uzdrowienia chorego systemu. Nie łatwiej postawić na prywatne dobrowolne ubezpieczenie medyczne? Twoje pieniądze pójdą tam gdzie Cię najlepiej obsłużą. Nie trudno zauważyć ogromną dysproporcję w obsłudze w szpitalach NFZ a w prywatnych klinikach. Znowu całą rzesza pijawek została by odcięta od źródeł dochodu. 3
6. Co do konkluzji w dalszym ciągu wydaje mi się, że najlepszy sposobem jest odcięcie pijawek od źródełka, żeby same wyzdychały/przeszły na emeryturę. Niestety większość z tych ludzi jest zupełnie nietykalna. Nie widzę także szans na to aby PIS po dojściu do władzy ich pozamykał. A nawet jeśli to zrobi w dalszym ciągu zabraknie nam rozwiązań systemowych. Mi również nie chodzi o reformę części systemu. Potrzeba jest całkowita zmiana systemu na inny w który zaradność życiowa Polaków zamiast być skierowana na walkę z US, ZUSem itp itd. Została uwolniona w stronę generowania dochodów.
Niestety prawdę powiedział niezbyt lubiany przeze mnie dziennikarz "Pseudo obywatele nigdy nie stworzą prawdziwego państwa" To my głosujemy przy urnach, głosujemy czasem przed TV/internetem, my głosujemy naszymi pieniędzmi. Góra jest niestety (oczywiście moim zdaniem) odbiciem tego co się dzieję na dole.
Niestety na dzień dzisiejszy silne jest przekonanie, że co nie moje to wszystkich więc mogę to niszczyć czy wyciągać kasę z systemu bo i tak inni wyciągają.
Niestety zdaję sobie sprawę, że zmiana mentalności Polaków długo jeszcze pozostanie w sferze marzeń.
1. O ile dobrze pamiętam to dyskusję w tym punkcie zaczęliśmy od tego że kwestionowałeś w ogóle to że cała historia z AG jest aferą (argumentując że wpłacający sami sobie są winni). Wydaje mi się że po ostatnich publikacjach i wystąpieniach (nawet tych rządzących) nie ma wątpliwości że AG jest aferą. Aferą która pokazuje patologie istniejącego systemu. I w zasadzie na tym powinienem zakończyć. Nie mógł bym jednak nie wspomnieć że absolutnie nie zgadzam się z żadnym z podanych przez Ciebie argumentów: ani z tym że „każda instytucja bierze” ani z tym że Tusk „jest dorosły i może robić co chce”. Tym się różnią kraje cywilizowane (do których jak sądzę chcemy równać) od bantustanów że tam żadna instytucja nie weźmie pieniędzy od ludzi skompromitowanych wyrokami za oszustwo. I obywatelom nie należy nawet tego tłumaczyć bo jest to paradygmat. Podobnie jak to że syn premiera nie powinien prosić o pracę oszusta. I takie właśnie zasady (nawet jeśli nie są wpisane w kodeks) są fundamentem kapitalizmu. Dlatego z pewnym zdziwieniem odbieram formułowanie przez Ciebie opinii takich jak np.: ta: „niestety zdaję sobie sprawę, że zmiana mentalności Polaków długo jeszcze pozostanie w sferze marzeń” przy jednoczesnej pobłażliwości dla „biorących instytucji” i premierowicza proszącego o pracę oszusta. Zastanawiam się czy przypadkiem nie powinieneś przemyśleć ponownie przysłowia o lekarzu który powinien leczyć się sam.
2. Jeśli znajdziesz link ok. Jeśli nie, nie ma sprawy. Co z zakładem? Sformujesz swoje warunki?
3. Czy zapoznałeś się z załączonymi przez mnie linkami? Byłbym ciekaw czy podtrzymujesz swoją opinię o tym że PiS nie prowadzi żadnych prac koncepcyjnych?
Jeśli chodzi o to: „Przyczynę polaryzacji i uproszczenia widzę w ogłupieniu i lenistwie społeczeństwa” to absolutnie się nie zgadzam. Uważam że jest to socjotechniczna bzdura serwowana przez publikatory w celach propagandowych. Ale o tym na końcu.
Jeśli chodzi o to: „Tak samo jak bezsensem były słowa Kaczyńskiego o tym, że Euro to totalna klęska” to prosiłbym o link. Zgodnie z moją wiedzą nic takiego nie powiedział. Natomiast słusznie, moim zdaniem, zwrócił uwagę na fakt że Euro, które miało pomóc nam w infrastrukturalnym skoku cywilizacyjnym, zupełnie nie spełniło tej roli. Biorąc pod uwagę ilość rozkopanych dróg i niedokończonych remontów wydaje mi się że słuszności tej tezy nie sposób zakwestionować.
Jeśli chodzi o to: „Cała sprawa Smoleńska itp. Jedni i drudzy opowiadają takie dyrdymały, że głowa małą” to również prosiłbym o sprecyzowanie co masz na myśli. Na forum mamy cały temat poświęcony temu zagadnieniu (nie wiem czy miałeś okazję się z nim zapoznać) i naprawdę trudno jest mi zrozumieć jak po ujawnieniu szeregu faktów związanych z zaniedbaniami wokół lotu (badanymi zresztą przez prokuraturę) można nazywać próby wyjaśnienia tych spraw „dyrdymałami”.
4. Sprawy sytemu emerytalnego. W Twojej wypowiedzi w tym temacie dostrzegam sporo chaosu. Ale spróbuję się ustosunkować.
Na początek zwrócę uwagę na oczywisty brak konsekwencji w Twojej wypowiedzi. Z jednej strony piszesz: „Gdyby do urn poszli ludzie wiedzący na kogo głosują. Wybrali by partię, która ma realne szanse coś zmienić dało by się moim zdaniem to zmienić” z drugiej PO zanim doszło do władzy też miała wiele dobrych pomysłów. Które gdyby zostały wprowadzone zrobiły by nam naprawdę dobrze”. Czyli mieliśmy już partię z dobrymi pomysłami i jakoś nic z tego nie wyszło. Skąd przekonanie że wyszłoby z inną partią i która partia miałaby to być? Być może problemem nie są „pomysły” ale właśnie „układ” wciągający partię obejmującą władzę? Być może jest tak że dopiero jego złamanie pozwoli na wdrażanie „dobrych pomysłów”? Poddaje to pod Twoją rozwagę.
„Wiemy natomiast, że PIS wcale jakichś wielkich zwycięstw z systemem nie odniósł w czasie sprawowania władzy w kraju.” Absolutnie się z tym nie zgadzam. Biorąc pod uwagę bardzo krótki okres rządów, bardzo chwiejną większość sejmową i wściekłą nagonkę w mediach PiS zrobił dla rozwalenia układu znacznie więcej niż można się było spodziewać: likwidacja WSI, powołanie CBA, lustracja, aktywizacja sądów i prokuratury w walce z korupcją i aferami gospodarczymi, przygotowanie raportów na temat działalności WSI, rozwój IPN itp., itd. Naprawdę trudno jest mi zrozumieć jak można twierdzić że PiS zrobił „za mało” w kwestii walki z „układem”.
„Jeśli system zostanie zmieniony na prywatne dobrowolne ubezpieczenia emerytalne. Zostanie zakręcony kurek całej rzeszy pijawek - ja tak to widzę” . Pomijając już dyskusję nad sensem wprowadzenia takiego rozwiązania (generalnie na chwilę obecną na świecie idzie się raczej w przeciwnym kierunku) byłbym ciekaw Twojego pomysłu na to w jaki sposób sfinansować emerytury obecnych emerytów. Mówimy o kilku milionach ludzi którzy swoje pieniądze dostają z danin wpłacanych rzecz ZUS przez obecnie pracujących. Jeśli przestaliby wpłacać te pieniądze do ZUS a zaczęli wpłacać je do prywatnych funduszy skąd miałyby znaleźć się pieniądze na wypłaty istniejących już zobowiązań Państwa w stosunku do obecnych emerytów?
Równie zaskakująca wydaje mi się Twoja wiara że w przypadku „prywatnych funduszy” rzesza „pijawek” zostanie odcięta od cyca. Moim zdaniem „prywatyzacja” nie zmieni nic tak długo jak długo istnieć będzie system w którym poszczególne grupy (w tym wypadku „prywatne fundusze”) będą załatwiać swoje „interesy” ze skorumpowaną oligarchią. Metod może być mnóstwo: licencje, koncesjonowanie, kontrole podatkowe, nasyłani prokuratorzy, nagonki w mediach itp., itd. Kogoś kto nie jest w „układzie” będzie można bez problemu „odstrzelić”. To że w USA mamy coś co od biedy można nazwać „wolnym rynkiem” nie jest tylko zasługą regulacji prawnych. To cały system tego kraju obejmujący: sądy, media, politykę, moralność (np: to o czym pisałem w punkcie 1 powyżej) itp. Dlatego mam wrażenie że jeśli naprawdę chcesz odciąć pijawki od cyca musisz spojrzeć na problem znacznie szerzej niż tylko „zmiana systemu na prywatne ubezpieczenia emerytalne” .
5. „Wtedy była moda na zamykanie i wielu niewinnych lekarzy siedziało w aresztach bez postawionych zarzutów” . O ile mi wiadomo to bez postawienia zarzutu nie można zatrzymać nikogo na więcej niż 48 godzin. Dlatego prosiłbym o link. Zwrócę też Twoją uwagę że jeśli, jak twierdzisz, znasz jeden przykład posadzenia niewinnego lekarza to z całą pewnością nie masz podstaw do tego aby pisać o „wielu niewinnych siedzących w aresztach”. Oczywiście trudno jest mi się odnieść do konkretnej sprawy Twojego „niewinnego” znajomego ale na podstawie swojej wiedzy o służbie zdrowia mogę powiedzieć że skala patologii jest tam ogromna. Przekupstwo, marnotrawienie środków budżetowych, prywata itp., itd. są na porządku dziennym. Muszę przyznać że z wyjątkowym niesmakiem odbierałem próby robienia „ofiary sytemu” z gościa który jest nagrany przy przyjmowaniu łapówek i który jest oskarżony o spowodowanie śmierci jednego ze swoich pacjentów. Przecież to była tak żałosna manipulacja że trzeba być chyba Szpeniem aby łykać takie bzdury. Zresztą jak widać nawet PO dojrzało już do tego że minister zdrowia wzywa CBA aby zbadało nieprawidłowości w podległych mu placówkach. Ciekawe że jakoś teraz media nie robią z tego powodu „ofiar” z lekarzy.
„Nie łatwiej postawić na prywatne dobrowolne ubezpieczenie medyczne”. Pytanie to samo co przy emeryturach. W jaki sposób chcesz sfinansować opiekę medyczną obecnych emerytów i rencistów? W granicach 70% wydatków służby publicznej jest ponoszone właśnie na tę grupę.
Znowu całą rzesza pijawek została by odcięta od źródeł dochodu”. Zastrzeżenie to samo co w przypadku emerytur. Sama prywatyzacja (bez zmiany systemu) nie wpłynie na odczuwalną przez pacjentów poprawę w jakości usług oferowanych przez służbę zdrowia (prywatyzacja szpitali w Korei Płn skończyła by się tym że pewnie z 95% społeczeństwa zostałoby pozbawione opieki). Zmiana tej sytuacji wymaga działań znacznie głębszych niż tylko zwykłe regulacje prawne.
6. To: "Pseudo obywatele nigdy nie stworzą prawdziwego państwa" i to: „Góra jest niestety (oczywiście moim zdaniem) odbiciem tego co się dzieję na dole” to wybacz ale moim zdaniem są kompletne bzdury. Powiem więcej: dość prymitywna socjotechnika którą serwowano nam w momentach kryzysowych już od czasów komuny (specjalistą od tej „linii” był niejaki Rakowski, partyjny „liberał”, naczelny „Polityki” i nawet przez chwilę premier; później w rolę „moralizatora” wcielali się w razie potrzeby np:: Urban, Michnik czy ostatnio Paradowska). Przykładów na nieprawdziwość tego rozumowania można mnożyć ale dla potrzeb tej dyskusji ograniczę się do dwóch najbardziej oczywistych: Niemcy i Korea. Dwa narody które zostały podzielone na oddzielne państwa przez politykę. I porównajmy teraz w jaki to sposób zbudowali swoje państwa Koreańczycy i Niemcy ze strefy „amerykańskiej” i ci ze strefie „sowieckiej”. Jak to jest że ci sami Koreańczycy i Niemcy potrafili „stworzyć prawdziwe państwa” w warunkach „amerykańskich” i nie potrafili go stworzyć w warunkach sowieckich? Jak to jest że w przypadku tych samych Koreańczyków i Niemców „góra mająca być odbiciem dołu” wygląda imponująco w strefie amerykańskiej i żałośnie w przypadku strefy sowieckiej? Być może dlatego że do stworzenia prawdziwego państwa potrzebne są oprócz prawdziwych obywateli również prawdziwe elity (a być może one potrzebne są przede wszystkim) a to dół jest odbiciem tego co dzieje się na górze a nie odwrotnie (nasze staropolskie: ryba psuje się od głowy)? Odkąd pamiętam to te dwa zdania zacytowane przeze mnie na początku tego punktu stanowiły socjotechniczną wymówkę używaną przez zawodowych propagandzistów do usprawiedliwienia tego że władza: nie potrafi rządzić, kradnie, oszukuje, korumpuje itp., itd. „Jesteśmy do bani, ale to dlatego że wszyscy Polacy są tacy. Nie zasługujecie na nic lepszego. Najpierw się „poprawcie” a dopiero potem nas krytykujcie i zmieniajcie”. Zastanów się nad tym i odpowiedz sam sobie czy wierzysz w takie bzdury?
Niestety większość z tych ludzi jest zupełnie nietykalna. Nie widzę także szans na to aby PIS po dojściu do władzy ich pozamykał”. Ci ludzie będą nietykalni tak długo jak większość z nas będzie sądzić że „oni” są nietykalni. Wystarczy żeby większość zrozumiała że w swoim najlepiej pojętym interesie nie tylko należy, ale wręcz trzeba ich „dotknąć” ,aby okazało się że „król jest nagi”. Nie trzeba ich zamykać (tych na których znajdą się dowody i paragrafy oczywiście tak). Wystarczy że odetnie się ich od cyca.
„Mi również nie chodzi o reformę części systemu. Potrzeba jest całkowita zmiana systemu na inny w który zaradność życiowa Polaków zamiast być skierowana na walkę z US, ZUSem itp itd. Została uwolniona w stronę generowania dochodów „ . Mam wrażenie że ja „zmianę systemu” postrzegam znacznie szerzej niż Ty. Aby uwolnić „zaradność Polaków” nie wystarczy moim zdaniem zmiana samych regulacji (choć to oczywiście też) co wytłumaczyłem jak sądzę w punktach 4 i 5. Tak długo jak korzystający z „ochrony góry” „biznesmen” będzie w stanie kpić sobie z wyroków sądów, ustawiać prokuratorów i kuratorów, nasyłać na konkurencję US czy policję, załatwiać sobie ustawy, organizować nagonki medialne itp., itd. tak długo nawet najlepsze regulacje będą fikcją. Dlatego uważam że jeśli mamy mówić o jakichkolwiek zmianach na lepsze w tym kraju to trzeba zacząć właśnie od eliminacji „układu”. Inaczej na zawsze pozostaniemy bantustanem.
Ostatnio edytowane przez wislak68 : 24.08.2012 o godz. 03:05.