wislak68 napisał(a):

I
Odnosze wrażenie że nie zrozumiałeś na czym polega problem z AG. Nie chodzi o to że firma działała i jak działała. Chodzi o to że pomimo tego iż wiadomo było że:
1. Jej właściciel jest osobą skazaną za oszustwo
2. KNF umieścił ją na "czarnej liście"
3. Prowadzono wobec niej postępowanie prokuratorskie i sądowe
to:
1. Pełnymi garściami brała od niej pieniądze firma producencka zajmująca się produkcją filmu o Wałęsie
2. Prezydent Gdańska (przy okazji jeden z liderów PO) zaprasza ją na oficjalne biby i nazywa ją "promotorem innowacyjności"
3. Syn premiera dostaje od nich 5,5k PLN miesięcznie za wykonywanie po godzinach "nikomu niepotrzebnych prac"
Czytając Twoją konkluzję mam wrażenie że z jednej strony bagatelizujesz ten przypadek a z drugie potwierdzasz że jest to przykład "czworokąta". Dlatego nie jestem do końca pewien czy zgadzasz się z tym że łamie to podstawowe zasady przyzwoitości których mamy prawo oczekiwać od rządzących. Sprawa jest tym bardziej bulwersująca że okazuje się iż KNF zgłosił sprawę do prokuratury już w 2009 a ta poprosiła ABW o podjęcie działań dopiero 2 lipca 2012 (dwa dni po zakończeniu zdjęć do filmu o Wałęsie). Przez 2,5 roku AG była "chroniona" w zamian za co opłacała się politykom i ich rodzinom (wiemy o finansowaniu produkcji filmu o Wałęsie i "zleceniach" dla Tuska, podobno takich cudów jest znacznie więcej). To pokazuje sposób działania "czworokąta": dostajesz "ochronę od działania prawa" ale w zamian musisz odpalić swoją działkę. Ja rozumiem że dla takiego Szpenia to "fobie i paranoje" ale mam nadzieję ze Ty nie jesteś z tej szkoły.
Masz abslotuną rację gdy piszesz że nie jest to jedyny i ostatni przykład działania "czworokąta". Takich przypadków jest mnóstwo. Zatrzymuję się nad nim bardziej szczegółowo tylko dlatego że jest najbardziej aktualny i pokazuje mechnizm funkcjonowania tego systemu. Podkreślę jednak jeszcze jedną rzecz, oprócz tego że jak piszesz ( i z czym się zgadzam): "większość wpływowych biznesmenów drobiło się na zamęcie i przewałach w czasie transformacji" łączy ich jeszcze jedna wspólna cecha (przynajmniej tych z pierwszej dziesiątki Wprost): każdy z nich miał związek ze służbami. Co każe domniemywać że sposób drobiania się na zamęcie i przewałach w czasie transformacji nie był i nie jest tak przypadkowy i chaotyczny jakby wydawało się to być na pierwszy rzut oka.
II
Ad2
Sorry być może mi to umknęło ale nie pamiętam abyś dał jakiś link w którym Rostowski przyznaje że dług za rok ubiegły przekroczył 50%. W rzeczy samej jeśli masz coś takiego byłbym wdzięczny za ponowne załączenie.
Jeśli chodzi o recesję: zaproponuj w takim razie sformułowanie warunków zakładu (o ile się nie mylę to właśnie dzisiaj MF zredukowało swoje prognozy wzrostu).
Ad3
Powiem szczerze że nie do końca odpowiada mi kierunek w którym zmierza nasz dyskusja. Nie ukrywam że moją intencją było podyskutowanie na temat tego dlaczego PO i PiS bynajmniej nie są „równie skompromitowane” i dlaczego (takie jest moje zdanie) to właśnie PiS jest jedyną realną alternatywą która może pchnąć ten kraj do przodu. Zauważam jednak że dyskusja zmierza w kierunku kilku bardzo szczegółowych zagadnień pomijając zupełnie to co moim zdaniem jest w tym wszystkim najważniejsze: diagnozę problemów gnębiących nasz kraj oraz sposoby walczenia z nimi. Dlatego odpowiadając spróbuję najpierw odnieść się bardzo ogólnie do poruszonych przez Ciebie zagadnień a na koniec nawiąże do tego co moim zdaniem jest w tym wszystkim najważniejsze. I tak:
1. Media
O ile dobrze rozumiem to Twoim problemem jest niechęć do nadmiernej według Ciebie polaryzacji opinii. Postrzegasz to jako dychotomię PO-PiS. Wydaje mi się że kluczem do zrozumienia tego zjawiska jest to napisałem w poprzednim poście, a mianowicie dramatyczna dominacja w mediach jednej ze stron dyskursu. Zwróć proszę uwagę ze sposób prowadzenia dyskusji jest zawsze narzucany przez stronę która dominuje w mediach (co wynika poniekąd z definicji). PiS nawet gdyby chciał z jakiś powodów stonować nawet nieco temperaturę dyskusji nie ma po temu środków. W sposób oczywisty musi dostosować się do strategii/taktyki drugiej strony. A druga strona celowo dąży do maksymalnej polaryzacji. Nie mając za sobą praktycznie żadnych argumentów merytorycznych siłą rzeczy jest skazana na strategię „straszenia wyborców Pisem”. Świetne było to widać chociażby w trakcie ostatniej kampanii wyborczej kiedy to w momencie gdy na dwa tygodnie przed wyborami sondaże zaczęły wskazywać na przewagę PiS media zaczęły być nagle pełne: kiboli (oczywiście popierających PiS), „fanatyków” sprzed Pałacu Namiestnikowskiego (tak samo) tudzież JK wywołującego wojnę z Niemcami za pomocą cytatu z książki Merkel. Dla człowieka racjonalnego kompletny bezsens. Ale dla homo sovieticusa jasna wskazówka: być może jesteśmy do bani ale ci z PiS to dopiero.... I tak to działa. Przykładów z czasów wcześniejszych można by mnożyć. Dlatego gdy wyrażasz swoją dezaprobatę dla nadmiernej twoim zdaniem polaryzacji opinii spróbuj proszę choć przez chwile zastanowić się jaka jest jej przyczyna i jakie działania należy podjąć aby temu zaradzić. Jeśli chodzi o „odległość” naszych mediów od Białorusi czy Rosji (bo o niej pisałem a nie o Ukrainie, akurat tam dysproporcja pomiędzy stronami jest znacznie mniejsza niż w Polsce) to jestem odmiennego zdania.
I proszę linki:
http://www.sobieski.org.pl/ tu masz link do Instytutu Sobieskiego
http://wielkiprojekt.sobieski.org.pl/main a tu bardziej szczegółowy na temat konferencji "Polska Wielki Projekt". Jeśli któryś z tematów konferencji Cię zainteresuje w sieci znajdziesz materiały.
Zapoznaj się. Sądzę że zmienisz zdanie na temat tego że PiS nie wykonuje żadnej pracy koncepcyjnej.
2. System emerytalny
Jak widzę jest to Twój „konik” i bardzo mocno podkreślasz akurat te elementy dyskusji które dotyczą właśnie tego zagadnienia. Oczywiście jestem otwarty na dyskusję również i w tej sprawie ale tak jak pisałem: moim zdaniem jest to zagadnienie poniekąd wtórne. Wraz z rozwiązaniem problemów podstawowych okaże się że problemy systemu emerytalnego są do ogarnięcia. Dlatego dla potrzeb tej dyskusje zwrócę uwagę tylko na dwie sprawy: po pierwsze nie ma w tym miejscu zamiaru dowodzić przewagi sytemu kanadyjskiego nad jakimkolwiek innym. Zwróciłem tylko Twoją uwagę że wbrew temu co piszesz w trakcie dyskusji nad zmianą ustawy PiS zgłosił merytoryczne propozycje. A że w Twojej pamięci pozostało tylko zdarzenie z posłem Niesiołowski to patrz punkt 1 powyżej. Po drugie: chyba nie zrozumiałeś do końca moich zastrzeżeń. Ja bynajmniej nie twierdzę że z przyczyn merytorycznych: „nie da się zreformować systemu emerytalnego aby "góra" nie miała racji bytu” . Ja twierdze że właśnie dlatego że można to przeprowadzić to wszyscy ci którzy mają swój interes w tym aby tego nie robić zrobią wszystko aby to się nie udało. I zapewniam Cię że w istniejącym systemie politycznym uda się im to zablokować. Tak to działa.
3. Państwo opiekuńcze
Myślę że chyba każdy jest przeciwnikiem „państwa opiekuńczego” podanego w Twoim przykładzie. Możesz mi wierzyć lub nie ale chyba najbardziej PiS. To stwierdzenie: „Każdy system który płaci ludziom za nic nie robienie będzie produkował zawodowych bezrobotnych” jest jak najbardziej prawdziwe. I chodzi właśnie o to aby eliminować takie patologie. Patologie które w sposób oczywisty są związane z: korupcją, nepotyzmem i kolesiostwem. Być może już o tym nie pamiętasz ale to właśnie za czasów PiS podjęto działania które zaczęły dyscyplinować lekarzy wypisujących lewe zwolnienia. Wydaje mi się być tak oczywistym że aż nie wymagającym wyjaśnienia że wszelkie działania które usprawniają działanie Państwa (usprawnienie sądownictwa, administracji, transparentności itp.) siłą rzeczy wpływają na marginalizację patologii opisanych przez Ciebie.
4. Konkluzja
Wydaje mi się że odniosłem się do wszystkich zgłaszanych przez Ciebie zagadnień (z konieczności dość oględnie). Dlatego mam nadzieję że nie będziesz miał nic przeciwko gdy spróbuję nawiązać do sprawy według mnie najważniejszej: zmiany sytemu. Uważam że tak długo jak zmianie nie ulegnie funkcjonujący u nas system oligarchiczny tak długo wszelkie próby reform cząstkowych skazane będą na niepowodzenie. We wszystkich spośród wymienionych przez Ciebie zagadnień pierwotnym źródłem problemów jest uwikłanie w postubeckie układy. Tak długo jak nie uda nam się z tym zerwać i przeprowadzić daleko idących zmian w establishmencie tak długo będziemy tkwić w tym dziadostwie w którym jesteśmy. System zawłaszczania państwa jest tak rozbudowany że paraliżuje praktycznie wszystko. Tak jak zupełnym nonsensem były próby tzw: „reformowania socjalizmu” tak samo bezsensowne są reformy „sytemu oligarchicznego”. W praktyce sprowadzają się one do transferowania coraz większych środków od ludności (poprzez podatki, opłaty i inne daniny) do niewydolnego i coraz bardziej nieefektywnego establishmentu, który bynajmniej nie jest zainteresowany w podnoszeniu swojej operatywności, ale raczej w stałym zwiększaniu transferowanych środków. Siłą rzeczy prowadzi to do coraz większych dysproporcji w poziomie bogactwa poszczególnych grup społecznych, wzrostu zacofania cywilizacyjnego oraz ogólnej pauperyzacji. I z tym właśnie mamy obecnie do czynienia. Drogą do zmiany tej sytuacji nie jest reformowanie istniejącego sytemu ale jego całkowita zmiana.
|
Chwilkę człowiek nie czyta Politycznego, a tu już sto nowych stron
Ad1. Każda tego typu instytucja bierze kasę od sponsorów i nie bardzo się zastanawia kto je daję. Dobry przykładem są media które, jednocześnie mówią, że to był przekręt a brały kasę od AB za reklamy szerokim sumieniem.
Zauważ, że kasa oddana na film o Wałęsie dobrowolną decyzją producenta została oddana do dyspozycji sądu rozpatrującego sprawę AB. Podobnie chyba postąpiło ZOO, instytucje kościelne z tego co wiem kasę zatrzymały dla siebie.
Syn premiera jest dużym chłopcem i może robić co chce.
ad2. Już się do linka nie dokopie, ale podałem Ci w jednym ze wcześniejszych postów cytat Rostowskiego z kwietnia tego roku w którym mówi, że celem na ten rok jest zmniejszenie relacji dług/PKB do 50%. Jeśli chcesz poszukam tego jeszcze. Zresztą sama UE liczy nam dług powyżej 50%.
ad3. 1. Media. Przyczynę polaryzacji i uproszczenia widzę w ogłupieniu i lenistwie społeczeństwa. Najłatwiej i najszybciej sprzedają się proste i mocno spolaryzowane slogany. Nie ma miejsca w mediach na debatę. Media pokazują to na czym najwięcej zarabiają. Gdyby ludzie tak chętnie nie czytali/oglądali takich wiadomości i zwrócili by się w stronę bardziej merytorycznych mediów. Naturalnie by się ta tendencja odmieniła. Niestety zapotrzebowanie na takie media zarówno w frakcji PO i PiS jest bardzo niskie, Nie wspominając już o największej frakcji - tych którzy nie głosują. Tak samo jak bezsensem były słowa Kaczyńskiego o tym, że Euro to totalna klęska. Jakoś nie widzę dużej różnicy pomiędzy bzdurami Kaczyńskiego a Tuska. Cała sprawa Smoleńska itp. Jedni i drudzy opowiadają takie dyrdymały, że głowa małą. A pewna część społeczeństwa radośnie to łyka.
System emerytalny jest bardzo dobrym przykładem jak źle działa cały system parlamentarny w naszym kraju. Niestety PO zanim doszło do władzy też miała wiele dobrych pomysłów. Które gdyby zostały wprowadzone zrobiły by nam naprawdę dobrze. Gdyby do urn poszli ludzie wiedzący na kogo głosują. Wybrali by partię, która ma realne szanse coś zmienić dało by się moim zdaniem to zmienić. Niestety tak naprawdę jest to dyskusja czysto akademicka. Wiemy natomiast, że PIS wcale jakichś wielkich zwycięstw z systemem nie odniósł w czasie sprawowania władzy w kraju. Jeśli system zostanie zmieniony na prywatne dobrowolne ubezpieczenia emerytalne. Zostanie zakręcony kurek całej rzeszy pijawek - ja tak to widzę.
3. Przy okazji słynnej afery z lekarzami. Wtedy była moda na zamykanie i wielu niewinnych lekarzy siedziało w aresztach bez postawionych zarzutów. (osobiście znam jeden przykład). Nie widzę w takiej formie działania jakiegoś szczególnego uzdrowienia chorego systemu. Nie łatwiej postawić na prywatne dobrowolne ubezpieczenie medyczne? Twoje pieniądze pójdą tam gdzie Cię najlepiej obsłużą. Nie trudno zauważyć ogromną dysproporcję w obsłudze w szpitalach NFZ a w prywatnych klinikach. Znowu całą rzesza pijawek została by odcięta od źródeł dochodu. 3
Co do konkluzji w dalszym ciągu wydaje mi się, że najlepszy sposobem jest odcięcie pijawek od źródełka, żeby same wyzdychały/przeszły na emeryturę. Niestety większość z tych ludzi jest zupełnie nietykalna. Nie widzę także szans na to aby PIS po dojściu do władzy ich pozamykał. A nawet jeśli to zrobi w dalszym ciągu zabraknie nam rozwiązań systemowych. Mi również nie chodzi o reformę części systemu. Potrzeba jest całkowita zmiana systemu na inny w który zaradność życiowa Polaków zamiast być skierowana na walkę z US, ZUSem itp itd. Została uwolniona w stronę generowania dochodów.
Niestety prawdę powiedział niezbyt lubiany przeze mnie dziennikarz "Pseudo obywatele nigdy nie stworzą prawdziwego państwa" To my głosujemy przy urnach, głosujemy czasem przed TV/internetem, my głosujemy naszymi pieniędzmi. Góra jest niestety (oczywiście moim zdaniem) odbiciem tego co się dzieję na dole.
Niestety na dzień dzisiejszy silne jest przekonanie, że co nie moje to wszystkich więc mogę to niszczyć czy wyciągać kasę z systemu bo i tak inni wyciągają.
Niestety zdaję sobie sprawę, że zmiana mentalności Polaków długo jeszcze pozostanie w sferze marzeń.