Proud napisał(a):

Ja wyjeżdzając na mecz 4h przed pierwszym gwizdkiem wszedłem w 20 minucie spotkania. dodam, że mam do Krk ok 140km. Karnetu nie kupiłem, bo kolega napisał mi SMSa, że jak ktoś kupił w dniu meczu to jest ryzyko, że bramka go nie przepuści. Dramat.
W kolejce za mną stali ludzie, którzy rezygnowali i jechali do domu. Pewnie niektórzy z nich już na R22 nie zawitają.
Brawa dla zarządu i działaczy! Tak się walczy o klienta!
|
W pierwszym meczu sezonu, kiedy nadzieje są największe, piękna pogoda. Nowe otwarcie, nowe możliwości, nowe atrakcje. Wszystko było po staremu, poza atrakcjami, których było bardzo dużo. Szkoda, że każda z nich spowoduje, że wielu Klientów sympatyków już nie wróci na Wisłę.