Wojtas napisał(a):

Z nasz moze tego przyczyne
bo dla mnie to zjawisko jest ciezkie do przyjecia i wyjatkowo draznice.Gosc gra sobie fajnie w Slowenii po czym przyjdzie mu zagrac w ndz z GKS i bedzie człapał po boisku.
|
Ja bym się tu na roli trenera skupił. Kirm grać umie i pokazuje to w reprezentacji. Wygląda, że trener nie bardzo umie trafić do niego w taki sposób, żeby zbudować mu motywację i chęć do gry.
Kirm jest oczywiście profesjonalistą i powinien grać na całego za pieniądze, które zarabia w Wiśle. Jest też człowiekiem, więc podlega wpływowi sytuacji emocjonalnej, relacji z trenerem, relacjom w zespole.
Kto grał w cokolwiek zespołowego to wie, że same chęci nie zawsze starczają. Jednemu trzeba pogrozić, innego poprosić, kolejnego chwalić - wychodzi brak przygotowania psychologicznego u naszych trenerów.
Jak ktoś ma wątpliwości co do ważności relacji trener - zawodnik w aspekcie osiągnięć tego drugiego to warto wgłębić się w informacje o stylu pracy Górskiego z kadrą czy Stamma z bokserami.