Bobek90 napisał(a):

|
I na tle innych krajow wypadamy teraz podobnie co 10 lat temu.
|
Zupełnie się z tym nie zgadzam. Po pierwsze rankingi są obecnie bardziej miarodajne, bo zespoły średniej klasy grają między sobą nim wpadną na gigantów. 10 lat temu to, jak daleko klub zaszedł w pucharach i ile punktów rankingowych zdobył, było znacznie bardziej uzależnione od szczęścia, bo już w drugim dwumeczu można było trafić na kosmicznego rywala, z którym nie miało się żadnych szans. Ten, kto dłużej unikał gigantów, punktował lepiej.
Druga sprawa, że wtedy z klasą średnią radziliśmy sobie znacznie lepiej niż dziś. Z kim nasze kluby są w stanie wygrać w pucharach 4-5 bramkami? 10 lat temu rozbicie jakichś Litwinów, Słoweńców czy innych Macedończyków nie było niczym niezwykłym, a obecnie nasze kluby męczą się nawet z największymi leszczami.
Bobek90 napisał(a):

|
Liverpool czy Inter Mediolan to nie sa giganci?
|
Na zespoły tej klasy nasze kluby wpadają znacznie rzadziej niż w latach 2000-2004.
Bobek90 napisał(a):

|
Nie zawsze. Nijmegen, Valerenga... i bysmy byli w 1/8 PU
|
Bo w tamtym roku niesprawiedliwy, niemiarodajny system rozstawień działał na naszą korzyść i długo uniknęliśmy gigantów. W tych samych fazach Groclin grał z Herthą i Man City.
Bobek90 napisał(a):

Nie zauważyłem, że to był argument Pawelo84
Bobek90 napisał(a):

|
Skoro Zurawski byl taki niesamowity, to dlaczego nigdy zaden dobry klub z topowej liginie byl na niego zdecydowany?
|
Polscy piłkarze ogólnie byli mniej cenieni, a liga nie była tak dokładnie obserwowana. To, że stosunkowo późno zaczął grać na wysokim poziomie (25 lat), a w reprezentacji wyglądał dużo słabiej niż w klubie, też mu pewnie nie pomogło.