wolfy napisał(a):

|
Że się myliłeś to wiedzą wszyscy - że tak to ujmę - post factum. W sporcie jest jeszcze coś takiego jak wyniki i choćbyś na rzęsach stawał, to ni chuja nie obronisz swoich bredni. (...) Na razie w Twoich teoriach jest Petrescu w dwóch osobach - w Wiśle i po. Ty oceniałeś tego pierwszego, ten drugi to byt zupełnie niezależny. No i oczywiście miałeś rację.
|
A co to były za "brednie"? Negatywne oceny aktualnych wyników i aktualnego stylu gry zespołu?
Choćby np. Kasperczak objął Barcelonę i wygrał LM 10 razy, to nie uczyniłoby naszej klęski z Valerengą mniej ch...ą, a zwycięstwa z Schalke bardziej widowiskowym. Jego obecne osiągnięcia nie wpłynęłyby na przeszłość i nie powinny wpływać na ocenę przeszłości. Uważam to rozumowanie za zupełnie logiczne. Tak postrzegam Petrescu i jego obecne sukcesy nie wpływają na moją ocenę jego pracy w Wiśle. Przyznam ci rację jeśli wykażesz, że ten tok rozumowania nie jest logiczny.
Edit
Używając twoich terminów: pierwszy Petrescu jest niezależny od drugiego, ale drugi jest zależny między innymi od pierwszego.