Wyświetl pojedynczy post
wislak68
Senior Member
 
Od: 11.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#18556
Stary 09.08.2012, 17:19
Ajax napisał(a):Wyświetl post
I
Wszystko ładnie pięknie i nawet Wałęsa winny jest sprawy Amber Gold, prawda jest taka, że trzeba było mieć IQ poniżej 65 żeby inwestować w coś takiego.
To nie koledzy Tuska, ani prezesi czegoś-tam są odpowiedzialni za opiniowanie podmiotów obracających finansami w Polsce. Od lat jest to KNF i jeśli KNF mówi wyraźnie - nie inwestujcie. A ktoś mimo to inwestuję, cóż jego starta może się nauczy żeby nie dawać kasy wróżkom za numery lotto i Amber Gold. Czy rząd ma też ostrzegać przed oszustami, wróżkami, uzdrowicielami i innymi tego typu machlojami? Ktoś nie pomyślał stracił jego sprawa.
Zresztą na całej tej panice Amber Gold legalnie zarobiło kupę kasy. I może nawet uruchomią piramidę ponownie. Wcześniej wypłacą zyski tym co zostali. (Będą przy tym mówili, że kto został ten zarobił i o co ten cały szum). Pewnie ludzie znowu się nabiorą...
Jest to przykład "czworokąta" ale nie jedyny i nie ostatni. Większość wpływowych biznesmenów drobiło się na zamęcie i przewałach w czasie transformacji. Albo ten młodzian wyczarował tyle kasy z niczego w co mi sie wierzyć nie chce.
II
Ad.2 Twierdziłeś, że Rostowski propaguje informacje, że mamy relację dług/pkb poniżej 50%. Pokazałem Ci, że jest inaczej.
Krótkoterminowy spadek może być. W skali dwóch lat w sumie spadku nie będzie.
Ad.3
Badań wiarygodnych na temat podatności ludzi na prostą manipulację nie ma. Poziom wykształcenia nic niestety nie gwarantuję. W porównaniu do USA na pewno jesteśmy lepiej wykształceni. Ale mi chodzi o pewną mentalność i uwielbienie dla upraszczania życia do podziału czarne/białe.
W naszym kraju aktualnie bardzo wyraźnie to widać.
- Frakcja PO (PO to mniejsze zło, PiS zje wasze dzieci, jest super jest super więc o co Ci chodzi, PiS = mohery = Rydzyk etc etc)
- Frakcja PiS (PiS to jedyny ratunek dla Polski, tylko my wiemy kto jest prawdziwym Polakiem/patriotą katolikiem, Smoleński!!!, spiski mgły i Bóg wie co)
Często przy próbie dyskusji od ręki jestem przyporządkowany to jednej z tych grup. Zależy to tylko wyłącznie od tematu dyskusji i mojego poglądu na daną sprawę/światopogląd.
Każda z tych frakcji obraża w pewien prosty i wcześniej z góry ustalony sposób swoich przeciwników. (Lemingi, Mohery)
Ogólny trendy wygląda troszkę jak scena z filmu "Dzień Świra" moja prawda jest najmojsza,,,
Media są sterowane ale daleko nam jeszcze do Białorusi czy Ukrainy.
Możesz podać o który link chodzi było ich kilka z Twojej strony.
Owszem o propozycji Kanadyjskiej słyszałem, jest to rozwiązanie dalece gorsze od tego co mamy teraz. Kolejny system rozdawnictwa na którym zarobią nieroby a pracujący uczciwie człowiek będzie ich musiał utrzymywać i ze swojej składki i z podatków. Była by to kopia aktualnego systemu. Tylko, że teraz płacimy za mundurówki i inne badziewia ze składek i z podatków. A w kanadyjski płacilibyśmy cwaniakom którym uda się ominąć system i nie płacąc nic pobierać emeryturę. Znowu mamy wybór pomiędzy dżumą a cholerą
System ten ma przewagę nad aktualnym - niższą składkę emerytalną ale dalej daje pole do popisów starym układom i umożliwia wyprowadzanie kasy z systemu przez "górę". A tego chyba chciałbyś uniknąć?
Niemniej muszę przyznać, że we wcześniejszej dyskusji o tym nie wspomniałem. Mea Culpa.
Jestem zdecydowanym przeciwnikiem państwa opiekuńczego - coś takiego powoduję, że zbyt wielu ludzi bimbie sobie na wszystko udając pokrzywdzonych.
Przykład - osoba z mojej najbliższej rodziny koordynowała budowę dużej firmy w Polsce. Kapitał w 100% niemiecki. Niemcy zażyczyli sobie aby firmę umieścić w gminie z dużym bezrobociem. Myślenie logiczne ale zupełnie nie na Polskie warunki. Otóż okazało się że przy wielkim bezrobociu (urzędzie pracy zawalonym "bezrobotnymi" ciągnącymi wszelakie pomoce zasiłki i Bóg wiec co) na kilkaset ofert pracy zgłosiło się kilkanaście osób...
Trzeba było ściągać ludzi z całej Polski.
Każdego bezrobotnego z tamtego UP który nie pojawił się na rozmowę o pracę powinno się pozbawić dożywotnia prawa do zasiłków, mieszkań socjlanych itp itd.
Dodam tylko, że nie mogli znaleźć ani sprzątaczek ani ochroniarzy ani bardziej wykwalifikowanej kadry. W końcu oferowali nawet darmowe szkolenia dla ludzi bez doświadczenia w danej dziedzinie.
Każdy system który płaci ludziom za nic nie robienie będzie produkował zawodowych bezrobotnych.
Twierdzisz, że nie da się zreformować systemu emerytalnego aby "góra" nie miała racji bytu.
Jest to dość proste każdy pracuje na swoją emeryturę. Obliczamy koszt zamknięcia tego systemu i część składek otwarcie idzie na aktualnych emerytów lub ludzi którzy byli długo w tym systemie. Wiadomo że jeśli komuś zostało 10 lat do emerytury to teraz nie wyrobi sobie kapitału. A i tak z naszych składek emerytury w przyszłości żadnych nie zobaczymy. Bo ktoś ZUSem za długo będzie łatał budżet.
Reszta robi z nadmiarem pieniędzy co im się chce. Jeśli przepili zamiast inwestować ich wybór ich starta.
Korupcji i układów w naszym systemie politycznym są gigantyczne ilości. Niestety PiS również nie jest od nich wolny. W swoich czasach obsadzali stanowiska swoimi, przyszła PO zaczęła robić to samo.
Były jasne punkty. Takie jak prof. Religa który miał dobry i sensowy pomysł na reformę służby zdrowia. Były też kłamstwa w żywe oczy na potrzeby zbijania kapitału politycznego. Becikowe i reforma edukacji to klęski na sporą skalę.
I
Odnosze wrażenie że nie zrozumiałeś na czym polega problem z AG. Nie chodzi o to że firma działała i jak działała. Chodzi o to że pomimo tego iż wiadomo było że:
1. Jej właściciel jest osobą skazaną za oszustwo
2. KNF umieścił ją na "czarnej liście"
3. Prowadzono wobec niej postępowanie prokuratorskie i sądowe
to:
1. Pełnymi garściami brała od niej pieniądze firma producencka zajmująca się produkcją filmu o Wałęsie
2. Prezydent Gdańska (przy okazji jeden z liderów PO) zaprasza ją na oficjalne biby i nazywa ją "promotorem innowacyjności"
3. Syn premiera dostaje od nich 5,5k PLN miesięcznie za wykonywanie po godzinach "nikomu niepotrzebnych prac"
Czytając Twoją konkluzję mam wrażenie że z jednej strony bagatelizujesz ten przypadek a z drugie potwierdzasz że jest to przykład "czworokąta". Dlatego nie jestem do końca pewien czy zgadzasz się z tym że łamie to podstawowe zasady przyzwoitości których mamy prawo oczekiwać od rządzących. Sprawa jest tym bardziej bulwersująca że okazuje się iż KNF zgłosił sprawę do prokuratury już w 2009 a ta poprosiła ABW o podjęcie działań dopiero 2 lipca 2012 (dwa dni po zakończeniu zdjęć do filmu o Wałęsie). Przez 2,5 roku AG była "chroniona" w zamian za co opłacała się politykom i ich rodzinom (wiemy o finansowaniu produkcji filmu o Wałęsie i "zleceniach" dla Tuska, podobno takich cudów jest znacznie więcej). To pokazuje sposób działania "czworokąta": dostajesz "ochronę od działania prawa" ale w zamian musisz odpalić swoją działkę. Ja rozumiem że dla takiego Szpenia to "fobie i paranoje" ale mam nadzieję ze Ty nie jesteś z tej szkoły.
Masz abslotuną rację gdy piszesz że nie jest to jedyny i ostatni przykład działania "czworokąta". Takich przypadków jest mnóstwo. Zatrzymuję się nad nim bardziej szczegółowo tylko dlatego że jest najbardziej aktualny i pokazuje mechnizm funkcjonowania tego systemu. Podkreślę jednak jeszcze jedną rzecz, oprócz tego że jak piszesz ( i z czym się zgadzam): "większość wpływowych biznesmenów drobiło się na zamęcie i przewałach w czasie transformacji" łączy ich jeszcze jedna wspólna cecha (przynajmniej tych z pierwszej dziesiątki Wprost): każdy z nich miał związek ze służbami. Co każe domniemywać że sposób drobiania się na zamęcie i przewałach w czasie transformacji nie był i nie jest tak przypadkowy i chaotyczny jakby wydawało się to być na pierwszy rzut oka.
II
Ad2
Sorry być może mi to umknęło ale nie pamiętam abyś dał jakiś link w którym Rostowski przyznaje że dług za rok ubiegły przekroczył 50%. W rzeczy samej jeśli masz coś takiego byłbym wdzięczny za ponowne załączenie.
Jeśli chodzi o recesję: zaproponuj w takim razie sformułowanie warunków zakładu (o ile się nie mylę to właśnie dzisiaj MF zredukowało swoje prognozy wzrostu).
Ad3
Powiem szczerze że nie do końca odpowiada mi kierunek w którym zmierza nasz dyskusja. Nie ukrywam że moją intencją było podyskutowanie na temat tego dlaczego PO i PiS bynajmniej nie są „równie skompromitowane” i dlaczego (takie jest moje zdanie) to właśnie PiS jest jedyną realną alternatywą która może pchnąć ten kraj do przodu. Zauważam jednak że dyskusja zmierza w kierunku kilku bardzo szczegółowych zagadnień pomijając zupełnie to co moim zdaniem jest w tym wszystkim najważniejsze: diagnozę problemów gnębiących nasz kraj oraz sposoby walczenia z nimi. Dlatego odpowiadając spróbuję najpierw odnieść się bardzo ogólnie do poruszonych przez Ciebie zagadnień a na koniec nawiąże do tego co moim zdaniem jest w tym wszystkim najważniejsze. I tak:
1. Media
O ile dobrze rozumiem to Twoim problemem jest niechęć do nadmiernej według Ciebie polaryzacji opinii. Postrzegasz to jako dychotomię PO-PiS. Wydaje mi się że kluczem do zrozumienia tego zjawiska jest to napisałem w poprzednim poście, a mianowicie dramatyczna dominacja w mediach jednej ze stron dyskursu. Zwróć proszę uwagę ze sposób prowadzenia dyskusji jest zawsze narzucany przez stronę która dominuje w mediach (co wynika poniekąd z definicji). PiS nawet gdyby chciał z jakiś powodów stonować nawet nieco temperaturę dyskusji nie ma po temu środków. W sposób oczywisty musi dostosować się do strategii/taktyki drugiej strony. A druga strona celowo dąży do maksymalnej polaryzacji. Nie mając za sobą praktycznie żadnych argumentów merytorycznych siłą rzeczy jest skazana na strategię „straszenia wyborców Pisem”. Świetne było to widać chociażby w trakcie ostatniej kampanii wyborczej kiedy to w momencie gdy na dwa tygodnie przed wyborami sondaże zaczęły wskazywać na przewagę PiS media zaczęły być nagle pełne: kiboli (oczywiście popierających PiS), „fanatyków” sprzed Pałacu Namiestnikowskiego (tak samo) tudzież JK wywołującego wojnę z Niemcami za pomocą cytatu z książki Merkel. Dla człowieka racjonalnego kompletny bezsens. Ale dla homo sovieticusa jasna wskazówka: być może jesteśmy do bani ale ci z PiS to dopiero.... I tak to działa. Przykładów z czasów wcześniejszych można by mnożyć. Dlatego gdy wyrażasz swoją dezaprobatę dla nadmiernej twoim zdaniem polaryzacji opinii spróbuj proszę choć przez chwile zastanowić się jaka jest jej przyczyna i jakie działania należy podjąć aby temu zaradzić. Jeśli chodzi o „odległość” naszych mediów od Białorusi czy Rosji (bo o niej pisałem a nie o Ukrainie, akurat tam dysproporcja pomiędzy stronami jest znacznie mniejsza niż w Polsce) to jestem odmiennego zdania.
I proszę linki:
http://www.sobieski.org.pl/ tu masz link do Instytutu Sobieskiego
http://wielkiprojekt.sobieski.org.pl/main a tu bardziej szczegółowy na temat konferencji "Polska Wielki Projekt". Jeśli któryś z tematów konferencji Cię zainteresuje w sieci znajdziesz materiały.
Zapoznaj się. Sądzę że zmienisz zdanie na temat tego że PiS nie wykonuje żadnej pracy koncepcyjnej.
2. System emerytalny
Jak widzę jest to Twój „konik” i bardzo mocno podkreślasz akurat te elementy dyskusji które dotyczą właśnie tego zagadnienia. Oczywiście jestem otwarty na dyskusję również i w tej sprawie ale tak jak pisałem: moim zdaniem jest to zagadnienie poniekąd wtórne. Wraz z rozwiązaniem problemów podstawowych okaże się że problemy systemu emerytalnego są do ogarnięcia. Dlatego dla potrzeb tej dyskusje zwrócę uwagę tylko na dwie sprawy: po pierwsze nie ma w tym miejscu zamiaru dowodzić przewagi sytemu kanadyjskiego nad jakimkolwiek innym. Zwróciłem tylko Twoją uwagę że wbrew temu co piszesz w trakcie dyskusji nad zmianą ustawy PiS zgłosił merytoryczne propozycje. A że w Twojej pamięci pozostało tylko zdarzenie z posłem Niesiołowski to patrz punkt 1 powyżej. Po drugie: chyba nie zrozumiałeś do końca moich zastrzeżeń. Ja bynajmniej nie twierdzę że z przyczyn merytorycznych: „nie da się zreformować systemu emerytalnego aby "góra" nie miała racji bytu” . Ja twierdze że właśnie dlatego że można to przeprowadzić to wszyscy ci którzy mają swój interes w tym aby tego nie robić zrobią wszystko aby to się nie udało. I zapewniam Cię że w istniejącym systemie politycznym uda się im to zablokować. Tak to działa.
3. Państwo opiekuńcze
Myślę że chyba każdy jest przeciwnikiem „państwa opiekuńczego” podanego w Twoim przykładzie. Możesz mi wierzyć lub nie ale chyba najbardziej PiS. To stwierdzenie: „Każdy system który płaci ludziom za nic nie robienie będzie produkował zawodowych bezrobotnych” jest jak najbardziej prawdziwe. I chodzi właśnie o to aby eliminować takie patologie. Patologie które w sposób oczywisty są związane z: korupcją, nepotyzmem i kolesiostwem. Być może już o tym nie pamiętasz ale to właśnie za czasów PiS podjęto działania które zaczęły dyscyplinować lekarzy wypisujących lewe zwolnienia. Wydaje mi się być tak oczywistym że aż nie wymagającym wyjaśnienia że wszelkie działania które usprawniają działanie Państwa (usprawnienie sądownictwa, administracji, transparentności itp.) siłą rzeczy wpływają na marginalizację patologii opisanych przez Ciebie.
4. Konkluzja
Wydaje mi się że odniosłem się do wszystkich zgłaszanych przez Ciebie zagadnień (z konieczności dość oględnie). Dlatego mam nadzieję że nie będziesz miał nic przeciwko gdy spróbuję nawiązać do sprawy według mnie najważniejszej: zmiany sytemu. Uważam że tak długo jak zmianie nie ulegnie funkcjonujący u nas system oligarchiczny tak długo wszelkie próby reform cząstkowych skazane będą na niepowodzenie. We wszystkich spośród wymienionych przez Ciebie zagadnień pierwotnym źródłem problemów jest uwikłanie w postubeckie układy. Tak długo jak nie uda nam się z tym zerwać i przeprowadzić daleko idących zmian w establishmencie tak długo będziemy tkwić w tym dziadostwie w którym jesteśmy. System zawłaszczania państwa jest tak rozbudowany że paraliżuje praktycznie wszystko. Tak jak zupełnym nonsensem były próby tzw: „reformowania socjalizmu” tak samo bezsensowne są reformy „sytemu oligarchicznego”. W praktyce sprowadzają się one do transferowania coraz większych środków od ludności (poprzez podatki, opłaty i inne daniny) do niewydolnego i coraz bardziej nieefektywnego establishmentu, który bynajmniej nie jest zainteresowany w podnoszeniu swojej operatywności, ale raczej w stałym zwiększaniu transferowanych środków. Siłą rzeczy prowadzi to do coraz większych dysproporcji w poziomie bogactwa poszczególnych grup społecznych, wzrostu zacofania cywilizacyjnego oraz ogólnej pauperyzacji. I z tym właśnie mamy obecnie do czynienia. Drogą do zmiany tej sytuacji nie jest reformowanie istniejącego sytemu ale jego całkowita zmiana.
Ostatnio edytowane przez wislak68 : 10.08.2012 o godz. 01:57.