Wyświetl pojedynczy post
JEDREK76
konserwa
 
 
Od: 06.2004
Skąd: STRUSIA NH

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2257
Stary 16.07.2012, 16:53
Szpen napisał(a):Wyświetl post
10 sekund szukania, mogłeś sie wysilić:

Prokuratorzy skupili się też na roli urzędników Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Wskazali, że to oni wybrali jako miejsce lądowania 10 kwietnia nieczynne lotnisko "Siewiernyj". Jednak zdaniem oskarżycieli "wybór miejsca lądowania w Smoleńsku przez urzędników z Kancelarii Prezydenta nie miał żadnego wpływu na katastrofę(...)".

http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kra...wa,262625.html
A ty dziecinko mogłeś się bardziej postarać i zacytować mi fragment dokumentu, a nie artykułu w którym znajduje się informacja, że wyboru lotniska Siewiernyj dokonała Kancelaria Prezydenta. Ale cóż skoro twoja wiedza leminga opiera się jedynie na tym co przetworzy ci TVN-24 to dla twojej wiadomości podam ci, że przy składaniu zapotrzebowania na samolot w dokumencie przesłanym do KPRM należy zamieścić takie informacje jak:

"[...] Zapotrzebowanie na lot o statusie HEAD zawiera informacje dotyczące:
1. typu statku powietrznego;
2. lotniska, lądowiska, innego miejsca startu i lądowania;
3. terminów wykonania operacji, dat i godzin startów i/lub lądowań;
4. dysponenta statku powietrznego;
5. liczby pasażerów;
6. ilości i rodzaju przewożonych ładunków ( cargo). [...]"

a wobec tego, iż:

"[...] W tym celu, w dniu 3 marca 2010 roku Janusz Strużyna Dyrektor
Zespołu Obsługi Organizacyjnej Prezydenta, wysłał do Tomasza Arabskiego
Szefa KPRM oraz do wiadomości Dowództwa Sił Powietrznych RP, Biura
Ochrony Rządu i 36 SPLT, pismo będące zawiadomieniem o potrzebie
wykorzystania wojskowego specjalnego transportu lotniczego. Janusz Strużyna
zwrócił się z informacją o konieczności zabezpieczenia przelotów samolotem
specjalnym Tu-154 M w dniu 10 kwietnia 2010 roku, na trasie Warszawa –
Smoleńsk - Warszawa
. Start samolotu Tu-154M z Warszawy miał nastąpić o
godzinie 6.30 (LT), zaś start w drogę powrotną do Warszawa miał nastąpić o
godzinie 16.00 (LT) (k. 18 tom II). [...]" - s. 107 dokumentu

Było to podanie trasy przelotu, a nie lądowiska. Wobec tego, iż to MSZ załatwiał sprawy lądowisk w marcu miała przylecieć do Smoleńska grupa przygotowawcza ze strony MSZ z uczestnictwem urzędnika Kancelarii Prezydenta Katarzyny Doraczyńskiej. Do przylotu grupy przygotowawczej dwukrotnie nie doszło ze względu na "brak możliwości zorganizowania odpowiednich spotkań z przedstawicielami strony rosyjskiej [...]". Tak więc do wizyty powyższej grupy doszło dopiero w dniach 23-25 marca a co ciekawe w dokumencie prokuratury nie ma słowa na temat tego czy podczas organizowanej przez MSZ wizycie grupy przygotowawczej w ogóle doszło do rekonesansu na lotnisku Siewiernyj. Co jest wręcz dla mnie sprawą skandaliczną, w kontekście informacji, że nie doszło do spotkania z przedstawicielami rosyjskiej strony rządowej w Smoleńsku ze względu na to, iż samolot Rosjan nie mógł lądować na lotnisku w Smoleńsku ze względów pogodowych. Wiedzę o stanie lotniska Siewiernyj i o jego nieużyteczności posiadali urzędnicy MSZ, o czym świadczą poniższe fragmenty z dokumentu prokuratury:

"[...] Jak wynika z notatki z dnia 24 marca
2010 roku, w trakcie rozmowy zostały poruszone niektóre kwestie przygotowań
do uroczystości katyńskich w dniach 7 i 10 kwietnia 2010 roku. Andrzej Kremer
stwierdził, iż pomimo zapewnień strony rosyjskiej brak jest oficjalnego
potwierdzenia, czy w dniach 7 i 10 kwietnia 2010 roku zostanie uruchomione na
potrzeby uroczystości, obecnie zamknięte, lotnisko w Smoleńsku. Andrzej
Kremer wskazał w treści notatki, iż Mariusz Handzlik z Kancelarii Prezydenta
RP powinien otrzymać notatkę
oraz powinna zostać wysłana do Ambasady RP
w Moskwie. Notatka do Sekretariatu Mariusza Handzlika wpłynęła dopiero w
dniu 12 kwietnia 2010 roku za pośrednictwem faksu
(k. 1950-1951 tom IVJ, k.
1185-1192 tom VIIE). [...]"

czy też dokumenty wcześniejsze

"[...] W dniu 9 marca 2010 roku okazało się jednak, że w związku z likwidacją
jednostki wojskowej obsługującej lotnisko w Smoleńsku, nie ma technicznej
możliwości wylądowania samolotu specjalnego z grupą przygotowawczą wizyty
Premiera RP z powodu brak sprzętu zabezpieczenia lotów w tym cystern
paliwowych, mobilnych agregatów prądotwórczych, sprzętu utrzymania pasa
startowego. Informację tą otrzymał Grzegorz Cyganowski z Ambasady RP w
Moskwie od Siergieja Kudriawcewa a następnie przekazał Jerzemu Bahrowi
Ambasadorowi RP, który clarisem nr 274 z dnia 9 marca 2010 roku
poinformował o tym Dariusza Górczyńskiego, Jarosława Bratkiewicza i
Jarosława Czubińskiego z MSZ (k. 268 tom VIIA, k. 875 tom VIIID k. 90-97, k.
235-243 tom IX, k. 364-368, tom IXA). [...]"

"[...] W ramach przygotowań do wizyty Premiera RP w Federacji Rosyjskiej w
dniu 7 kwietnia 2010 roku, Tomasz Arabski Szef KPRM w dniu 5 marca 2010
roku rozmawiał telefonicznie z Ministrem Jurijem Uszakowem
. Notatka z
rozmowy znajduje się w aktach niejawnych śledztwa (k. 44 tom Pf-97/11). [...]"


"[...] W dniu 10 marca 2010 roku w siedzibie Ministerstwa Spraw
Zagranicznych FR doszło do rozmowy Jerzego Bahra z Siergiejem Nieczajewem
z MSZ FR
. W rozmowie uczestniczył również Grzegorz Cyganowski. Jak wynika
z notatki, Ambasador RP zwrócił swojemu rozmówcy uwagę, że strona rosyjska
ma do czynienia z dwoma wizytami tj. Premiera 7 kwietnia 2010 roku i
Prezydenta 10 kwietnia 2010 roku. [...] Dyrektor
Nieczajew poinformował Ambasadora Bahra, że prawdopodobnie polska
delegacja może zostać przyjęta nie wcześniej niż 24 marca 2010 roku. Na pytanie
o możliwość lądowania grupy przygotowawczej w Smoleńsku odpowiedział, że
według jego wiedzy jakiekolwiek korzystanie z lotniska w Smoleńsku może
stanowić poważny problem
. Notatka z treści rozmowy została przekazana przez
Jerzego Bahra clarisem nr 284 do Ministerstwa Spraw Zagranicznych w dniu 11
marca 2010 roku
(k. 263-265 tom VIIA, k. 863-868 tom VIIID). [...]"

"[...] Ponadto w dniu 11 marca 2010 roku Jerzy Bahr wystosował do S.
Nieczajewa notę dyplomatyczną, do której załączył memorandum zawierające
pytania związane z planowaną wizytą roboczą Prezesa Rady Ministrów Donalda
Tuska do Katynia i Smoleńska w dniu 7 kwietnia 2010 roku i przyjazdem
Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego do Katynia i Smoleńska w dniu 10 kwietnia
2010 roku. Pytania dotyczyły między innymi tego, czy możliwe jest lądowanie
samolotu specjalnego na lotnisku Siewiernyj w Smoleńsku
, jaką ilość samolotów
jest w stanie przyjąć lotnisko [...]"

"[...] W dniu 15 marca 2010 roku Agnieszka Wielowieyska zwróciła się z
prośbą do Moniki Bonieckiej Zastępcy Dyrektora Biura Dyrektora Generalnego
o zarezerwowanie samolotu specjalnego Tu-154 M na potrzeby dziewięciu
wylotów Prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska w okresie od 24 marca do 17
czerwca 2010 roku, w tym w dniu 7 kwietnia 2010 roku do Katynia, z
zaznaczeniem lądowania na lotnisku w Smoleńsku
. Pismo zostało wysłane do
wiadomości Dowódcy 36 SPLT (k. 4297 tom IIT, k. 3627 tom IIP). [...}"

Co ciekawe Rosjanie podejmowali się jedynie rozmów na temat organizacji wizyty Tuska w dniu 7 kwietnia, argumentując to w sposób absurdalny, iż nie ma w ich grupie osób będących odpowiednikami urzędników Kancelarii Prezydenta, w ten sposób urzędnicy Kancelarii Prezydenta zostali niejako wykluczeni z udziału w tychże rozmowach. To pokazuje w jaki sposób od samego początku rozgrywany był Prezydent RP przez rosjan, przy akceptacji tego stanu rzeczy przez urzędników MSZ.

"[...] Mariusz Handzlik zwrócił się pismem z dnia 16 marca 2010 roku do
Ministra Radosława Sikorskiego o pomoc Ministerstwa Spraw Zagranicznych i
Ambasady RP w Moskwie w przeprowadzeniu w Rosji w dniach 18-19 marca
2010 roku konsultacji z przedstawicielami Administracji Prezydenta Rosji
,
Ministerstwa Spraw Zagranicznych oraz Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej (k. 183
tom VII). Analogiczne w treści pismo Mariusz Handzlika wysłał Andrzejowi
Kremerowi z MSZ, do wiadomości Jarosława Bratkiewicza i Jerzego Bahra
Ambasadora RP w Moskwie (k. 252 tom VII, k. 1082 tom VIIIE). Kolejnym
pismem z dnia 16 marca 2010 roku Mariusz Handzlik zwrócił się do Jerzego
Bahra z prośbą o uczestniczenie ambasadora tytularnego Tomasza Turowskiego
w rozmowach w Moskwie w dniach 18–19 marca 2010 roku (k. 1083 tom
VIIIE). Z kolei Kazimierz Kuberski zwrócił się w dniu 16 marca 2010 roku do
Cezarego Króla z MSZ z prośbą o przygotowanie materiałów tezowoinformacyjnych
w związku z konsultacjami Mariusza Handzlika w Moskwie oraz
do Janusza Strużyny z prośbą o zarezerwowanie biletów na wyjazd do Moskwy
dla Mariusza Handzlika, K. Kuberskiego, M. Jakubika (k. 193 tom VII, k. 1081
tom VIIIE). Jeszcze tego samego dnia, tj. 16 marca 2010 roku Jerzy Bahr
skierował pismo do Mariusza Handzlika, w którym poinformował, iż w związku
z przyjazdem grupy przygotowawczej dotyczącej kwietniowych uroczystości
katyńskich, tj. Tomasza Arabskiego i Andrzeja Kremera w dniach 17–18 marca
2010 roku, nie jest możliwe zaplanowanie spotkań Mariusza Handzlika w dniu 19
marca 2010 roku. Jerzy Bahr sugerował, aby Mariusz Handzlik, w porozumieniu
z MSZ, zaplanował inny termin wizyty w Moskwie, po pobycie wspomnianej
grupy przygotowawczej
(k. 249 tom VIIA, k. 1084-1086 tom VIIIE). [...]"

"[...] Zgodnie z zaplanowanym programem wizyty, w dniu 17 marca 2010 roku
w Moskwie doszło do spotkania Tomasza Arabskiego Szefa KPRM z Ministrem
Jurijem Uszakowem. W spotkaniu w restauracji „Dorian Grey” ze strony MSZ
Federacji Rosyjskiej mieli uczestniczyć Władimir Siedych Zastępca III
Europejskiego Departamentu MSZ i Siergiej Siemionow Zastępca Kierownika
Wydziału Polskiego III ED. Tomaszowi Arabskiemu miał towarzyszyć Piotr
Marciniak, Marek Bogacki i Justyna Gładyś. Ostatecznie rozmowy odbyły się w
„cztery oczy” jedynie z udziałem Justyny Gładyś w charakterze tłumacza.
Spotkanie poświęcone było przygotowaniom do spotkania Premierów Donalda
Tuska i Władimira Putina oraz agendy ich rozmów. W drugiej części spotkania
uczestniczył również Igor Sieczyn Wicepremier Federacji Rosyjskiej. Rozmowa z
I. Sieczynem nie dotyczyła jedynie uroczystości w dniu 7 kwietnia 2010 roku, ale
również wzajemnych relacji polsko - rosyjskich. [...]"


"[...] W. Kitajew przeprosił za nieobecność strony rosyjskiej w Smoleńsku w
pierwszym dniu pobytu polskiej grupy przygotowawczej (24.03), tłumacząc ją
złymi warunkami atmosferycznymi uniemożliwiającymi wylądowanie na lotnisku
wojskowym w Smoleńsku samolotu z Moskwy, którym planowała przylecieć delegacja rosyjska. Jednocześnie zapewnił, że 7 kwietnia nie będzie tego typu
problemów i wszystkie samoloty specjalne z Polski zostaną przyjęte na lotnisku
wojskowym w Smoleńsku. [...] Strona rosyjska zapewniła, że wszystkie samoloty zostaną
przyjęte, a wymagane parametry lotniska wojskowego w Smoleńsku przekażą
notą do MSZ RP. Ustalono, że odprawa na lotnisku delegacji będzie miała
charakter kurtuazyjny. [...]
Przebieg i ustalenia ze spotkana odtwarzano również na podstawie zeznań
świadków, którzy wskazują, iż po rozmowach dotyczących 7 kwietnia, wybrane
osoby kontynuowały rozmowy dotyczące uroczystości 10 kwietnia, jak ustalono
nie były to osoby z Kancelarii Prezydenta. [...]
Agnieszka Wielowieyska przesłuchana w charakterze świadka w dniu 16
maja 2011 roku zeznała, że na tym spotkaniu zadała pytanie, czy lotnisko w
Smoleńsku będzie przygotowane na przyjęcie delegacji 7 kwietnia 2010 roku.
Szef delegacji po stronie rosyjskiej odpowiedział, że lotnisko będzie
przygotowane i nie będzie problemów z lądowaniem samolotu.
Świadek nie
pamiętała, czy dotyczyło to zarówno dat 7 i 10 kwietnia, jednak spotkanie
plenarne dotyczyło tylko 7 kwietnia. Po spotkaniu na sali ze polskiej strony
został A. Przewoźnik, M. Kazana, przedstawiciel BOR i przedstawiciele
ambasady, którzy rozmawiali z wybranymi osobami ze strony rosyjskiej o wizycie
10 kwietnia (k. 75 – 82 tom III). [...]
Reprezentujący MSZ Dariusz Górczyński zeznał, że w trakcie spotkania
omawiana była zarówno wizyta Premiera Donalda Tuska, jak i wizyta Prezydenta
RP Lecha Kaczyńskiego. Strona rosyjska poinformowała stronę polską, że w
spotkaniu może uczestniczyć tylko 11 osób, a rozmowa miała dotyczyć tylko
spotkania Premierów, czyli poza kompetencjami przedstawicieli Kancelarii
Prezydenta. Najpierw omawiane były sprawy związane z wizytą w dniu 7
kwietnia 2010 roku a następnie bez udziału przedstawicieli KPRM omówiono
kwestię wizyty 10 kwietnia. Z grupy zostali wtedy M. Kazana, A. Przewoźnik,
płk Florczak z BOR, T. Turowski i on. W trakcie spotkania D. Górczyński
zajmował się kwestią bezpłatności wydania wiz przez stronę rosyjską. Kwestie
dotyczące udziału Prezydenta Lecha Kaczyńskiego ze strony rosyjskiej omawiał
Jurij Aleksiejew naczelnik Wydziału Polskiego w rosyjskim MSZ oraz Paweł
Kozłow. Był również przedstawiciel administracji smoleńskiej. Ponadto Rosjanie
poprosili jeszcze o jak najszybsze przekazanie danych przelotowych na lot
Premiera, bo na lot Prezydenta już je mieli (k. 3 – 9 tom IX, k. 331 – 338 tom
IXA). [...]
Z kolei Justyna Gładyś zeznała, że Rosjanie nie zaprosili tam
przedstawicieli Kancelarii Prezydenta, ponieważ wychodzili z założenia, że skoro
obradują przedstawiciele rządu to nie obejmują swoimi ustaleniami wizyty
Prezydenta.
Z polskiej strony spotkanie prowadził A. Przewoźnik. [...]"

Warto przeczytać ten dokument w całości, aby uświadomić sobie jak odmienne było podejście Rosjan od samego początku do urzędników Premiera i Prezydenta a przede wszystkim do organizacji obu wizyt.

Wobec powyżej przytoczonych przeze mnie fragmentów dokumentu nie artykułu prasowego/internetowego/czort wie jakiego jeszcze... jak mi wytłumaczysz, iż "nieczynne lotnisko Siewiernyj" było wystarczające do lądowania tegoż samego samolotu (TU-154) z Premierem na pokładzie w dniu 7 kwietnia, natomiast nie zdatne do lądowania tegoż samolotu z Prezydentem na pokładzie w dniu 10 kwietnia
Ostatnio edytowane przez JEDREK76 : 16.07.2012 o godz. 16:57.
Odpowiedz cytując