FraMat napisał(a):

|
Jasne. Nie chodziło Ci o dojście do czegokolwiek w dyskusji tylko o wywinięcie się z niej kiedy stwierdzono, że się pomyliłeś. Nawiasem mówiąc, przyznanie się do błędu wzbudziłoby szacunek do Ciebie, a wywijanie się raczej budzi politowanie. Sam wybierasz jak chcesz być traktowany.
|
Niestety ale takie osobistości nie potrafią się przyznawać do błędów i brną w coraz to dziwaczniejsze teorie. Dla nich mam dobrą radę niech zaczną pisać książki fantasy albo coś w ten deseń.
Kolega powyżej posługuje się dość daleką analogią w tej materii.