milosz napisał(a):

|
A już teza , że nasi napracowali się z transferem Głowackiego, normalnie ręce opadają, no za coś kasę biorą, to jest ich obowiązek, zgłasza sie piłkarz nie ma złej opiinii u bosa, reszta to tylko decyzja trenera i formalności, a że Arek wielkich wymagań nie miał to po sprawie.
|
Nie twierdzę, że Bednarz i spółka "się napracowali". Uważam, że ewidentnie mieli w tym powrocie swój udział, co zdajesz się zauważać, choć wcześniej pisałeś:
milosz napisał(a):

|
Wrócił Głowacki, bo tak zamierzał wrócić, żadna w tym zasługa aktualnych pracowników Wisły.
|
Jeśli twierdzisz, że to tylko wypełnianie swoich obowiązków, to wciąż jest to ich zasługa, to wciąż praca, która miała konkretną wartość.
Co do wypowiedzi Baszczyńskiego, to muszę zaznaczyć, że to, z jakim uporem ignorujesz liczbę mnogą w "
osoby na najwyższym szczeblu" i wyrywasz z kontekstu słowo "Cupiał", jest naprawdę urocze. To, że zdanie Cupiała jest najważniejsze, nie znaczy, że było jedynym nieprzychylnym Baszczyńskiemu.