Szpen napisał(a):

|
jakim trzeba być ignorantem, aby nie widzieć połączenia między deficytem a inwestycjami? bez tego mielibyśmy przez ostatnie 3 lata PKB na minusie. Chcecie mieć pracę? Chcecie mieć wzrost? Chcecie mieć inwestycje współfinansowane z Unii? Hipokryzja i ignorancja odróżnia trzeźwo myślących od klęczących socjalistów.
|
A jakim ignorantem trzeba być aby nie widzieć powiązania pomiędzy inwestycjami a wpływami budżetowymi

Zdecydowanie trzeba być klęczącym socjalistą albo wyznawcą "merytorycznej i transparentnej" KRRiT

.
W tym kontekście dodatkowo nowego wymiaru nabiera to:
Przypomnieć, jak to PiS chciał zwiększać deficyt, aby wyjść z kryzysu? Bylibyśmy w czarnej dupie jak Grecja. Okazuję że gdy PiS proponuje ograniczone wydatki inwestycyjne jako metodę walki z kryzysem to mamy do czynienia z "
czarną dupą". Ale gdy to samo robi rząd PO to wtedy: "
trzeba być ignorantem, aby nie widzieć połączenia między deficytem a inwestycjami". Szpenio przechodzisz dziś sam siebie

A przy okazji jak Ci idzie poszukiwanie planowanego i faktycznego deficytu w roku 2008 oraz kwoty proponowanych przez PiS inwestycji
