|
Marcinkiewicz - premier badz co badz rzadu PiS i przez dluzszy czas postac z wieruszki partyjnej. Ale pojawila sie kasa z innej strony to sie przefarbowal. I tak samo jest z innymii. Taka prostytucja polityczna.
Co do meritum to rzeczywiscie nie ma partii ktora spelniala by ww warunki. Jak u Palikota podoba mi sie postulat odpowiedzialnosci urzednikow cywilnych za swoje bledne decyzje to reszta jego propozycji jest mi jak najbardziej obca. JKMikke ma niektore ciekawe pomysly nt ekonomii ale reszta to kupa. Nie ma sensownej sily politycznej ktora wnioskowala by o ograniczenie roli panstwa do potrzebnego minimum, obciecia swiadczen socjalnych tylko do tych naprawde potrzebujacych, zaprzestanie wszelkich prob regulacji zycia jednostki i ciaglego wpieprzania sie wolny rynek. W myśl zasady: Wolnosc twojej piesci ograniczona jest tylko bliskoscia mojego nosa.
|