Szpen napisał(a):

1. Na kiełbasę powiadasz? Nie wiem gdzue Ty to wyczytałeś, gdzie przekonałeś do swoich racji. W Twoich postach więcej małostkowości, prób poniżania niż meritum. A treść? Miałka.
2.Kolejny raz, gdy nie potrafisz ugryźć zmieniasz temat. Jakie to PiSiwsie. Nie wiesz co powiedzieć, nie znasz godnych informacji to myk w inny temat.
To ja Ci odpowiem pewnym cytatem,powinno Ci wystarczyć:
O in-vitro
Bardziej ufałam pragnieniu bycia matką, niż temu, co mówili księża. Nie czułam, aby Bóg zakazywał mi starania się o dziecko. A kiedy już je urodziłam, uznałam, że mnie nim pobłogosławił. To On się zgodził, w pewnym sensie, na to, by mój syn urodził się dzięki in vitro. Więc chodziłam do kościoła i dziękowałam Mu.
|
ad1
Na kiełbasę Szpenio. Nie miałeś już nic do dodania. Zresztą jak zwykle.
ad2
Zmieniam temat mówisz

Powiedziałbym raczej że dostosowuje się do Twoich uników. Poległeś z drogami to wystrzeliłeś z in vitro.
Szkoda że zamiast odnieść się bezpośrednio do mojego pytania chowasz się za czyimiś cytatami. Brak Ci odwagi Szpenio aby na proste pytania odpowiadać wprost

A jeśli chodzi o Panią z cytatu to zastanawiam się czy chodząc do kościoła modliła się również za te spośród swoich nienarodzonych dzieci które skazała na śmierć gdy lekarze podjęli decyzję o wszczepieniu akurat tego konkretnego zarodka. Ale, ale zapomniałem że przecież
zarodek to nie człowiek. Następni w kolejności "nieludzie" już czekają : kalecy, starcy, nienarodzeni. Wszystko da się "logicznie" wytlumaczyć. Aż obudzimy się w idealnym świecie. Dokładnie takim jaki zaplanował nam Adolf.