wislak68 napisał(a):

I to mi się podoba! Od razu widac że mam do czynienia z historykiem. Ale Guderian publikował przed Achtung - Panzer. Link do wiki:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Heinz_Guderian
i cytaty:
"Szczególnie duży wpływ wywarły nań książki angielskich autorów Johna F. C. Fullera i B.H. Liddella Harta, a także nieznanego wówczas szerzej Charles’a de Gaulle’a. Ich prace przetłumaczone zostały na niemiecki właśnie przez Guderiana"
"W latach 1924–1935 napisał wiele artykułów do czasopism militarnych, zwłaszcza tygodnika Militär-Wochenblatt, który od połowy lat 20. publikował dodatek pod tytułem Der Kampfwagen (Czołg)."
Naprawdę nie był potrzebny szpieg aby dowiedzieć się co Guderian myśli o nowoczesnej wojnie. Wystarczył "biały wywiad". [...]
|
Tłumaczenie (czy artykuły w fachowych periodykach, a takie też zamieszczał), a własne publikacje to jednak jest poważna różnica. Po publikacji książki już nie tylko wywiad interesuje się autorem, ale także czytelnicy, autor przestaje być anonimem. W przypadku tłumaczeń czy publikacji artykułów, jeszcze jest niepozorny, pozornie niewidoczny, natomiast to plus szybkie awanse w hierarchii powinno już zwracać na człeka uwagę wywiadu.
wislak68 napisał(a):

|
[...]I jeszcze jedno sprostowanie: w 1934 Guderian został szefem sztabu ale Dowództwa Wojsk Pancernych a nie sztabu generalnego.[...]
|
To właśnie pisałem (słówko "dowództwa" precyzując/dopisując deczko później).
wislak68 napisał(a):

|
[...] Siłą rzeczy jego informacje na temat planów operacyjnych musiały być ograniczone a zatem ich ewentualne pozyskanie przez Sosnowskiego od Guderiana raczej nie wchodziło w rachubę.
|
Chyba mamy do czynienia z jakimś nieporozumieniem. Ja nie sugeruję, że dokumenty, które przekazał Sosnowski były już planami operacyjnymi opracowanej przez Guderiana taktyki walk zagonami pancernymi (pisałem, że taki wątek pojawił się w serialu TV "Pogranicze w ogniu"). Chciałem tylko zasygnalizować, że Sosnowski działając w Berlinie obracał się w tym środowisku, więc być może znał/był świadomy kierunków zmian, które kształtowały się wraz z obejmowaniem kluczowych stanowisk przez Heinza Guderiana. Świadomość tych kierunków w 1934 r. jest bezcenna, wówczas (chyba się z tym zgodzisz) nasza Armia nie odstawała jeszcze od niemieckich sił zbrojnych.
Wydaje mi się także, że Arapaho nie twierdził, że dokumenty, które przekazał Sosnowski dotyczyły takich czy innych planów, a raczej miał na myśli to iż straciliśmy bezcennego agenta, którego później jeszcze miast wykorzystać jego wiedzę i doświadczenie oskarżono bezpodstawnie (hmm ja wciąż nie jestem przekonany o jego winie przynajmniej wówczas - lata 30-te - później po wybuchu II wojny światowej rzeczywiście przeszedł na stronę Sowietów).
wislak68 napisał(a):

|
[...]Też uważam że zadaniem szpiegów jest również badanie "ogólnej atmosfery". Tyle tylko że akurat w tym konkretnym przypadku dyskutujemy o Sosnowskim którego Arapaho podał jako przykład osoby dzięki której (albo szerzej dzięki takim jak on) była możliwość odpowiedniego zaplanowania wojny z Niemcami. I okazuje się że nic bardziej mylnego: Sosnowski był prawdopodobnie podwójnym agentem, plany operacyjne które dostarczył (nawet zakładając że nie była to prowokacja niemiecka) były by w 1939 roku już nieaktualne a więcej informacji można by uzyskać czytając publikacje Guderiana (aczkolwiek w 1934 roku decyzja o "panceryzacji" armi niemieckiej jeszcze nie zapadła a nawet w trakcie kampanii wrześniowej stosowanie broni pancernej przez Niemców bynajmniej nie było zgodne z jego koncepcją). Zresztą podobno Rowecki w swoich publikacjach przedwojennych powoływał się własnie na Guderiana.
|
N/t rtm Sosnowskiego napisałem wyżej.
Natomiast odnośnie dokumentów "Organization Kriegspiel" udało mi się odnaleźć coś takiego
"[...] Organization Kriegspiel - gry wojennej skierowanej przeciw Polsce. W archiwum wojskowym we Freiburgu udało się odnaleźć owe dokumenty. W latach 1928-1935 kierownictwo Reichswehry organizowało corocznie gry wojenne na temat ewentualnej wojny z Polską. Każdy z kilkunastu biorących udział w grze oficerów, poinformowany o siłach i realiach wojskowych obu stron, przedstawiał swoją koncepcję rozegrania kampanii. Sztab wybierał wariant najlepszy i miał on obowiązywać w razie konfliktu. Głównym i ważnym pytaniem, jakie dowództwo Reichswehry stawiało grającym, było ustalenie, jakie minimalne siły należy pozostawić na wschodzie na wypadek wojny dwufrontowej z Francją i Polską. Rozpatrywano też warianty działań ofensywnych przeciw Polsce. Specjalnie intensywne gry prowadzono w początkach lat trzydziestych, to jest w okresie napięcia w stosunkach polsko-niemieckich i pogłosek w związku z przygotowywaną rzekomo przeciwko Niemcom wojną prewencyjną."
cytat ze strony
http://www.niniwa2.cba.pl/historia_w...ntrwywiadu.htm
sądzę, że tego rodzaju dokumenty są ponadczasowe, a wiedza z nich pochodząca nawet w 1939 r. była bezcenna.