Arapaho napisał(a):

|
- a więc umiejętna obrona- brak rozciagniętych linii ... ale już sily morskie brytyjskie spokojnie mogłyby zaopatrywac nas od północy przez Bałtyk.Warunkiem koniecznym byłaby (i jest nadal) silna marynarka wojenna.
|
Tak na szybko tylko dwie niekonsekwencja w rozumowaniu:
Brak rozciągniętych linii (a więc obrona linii Wisły/Bugu) oznaczał w praktyce że nasz dostęp do portów bałtyckich oddawaliśmy bez walki. A zatem na dostawy przez Gdynie nie moglibyśmy liczyć. Jedyna opcją pozostawała Rumunia i właśnie w ten sposób (a więc kierunek odwrotu na poludniowy-wschód) widzieli to ówcześni sztabowcy.
Silna marynarka oznaczała ograniczenie wydatków na broń lądową (a więc samoloty i broń pancerną).