JEDREK76 napisał(a):

1.Niestety nie dysponowaliśmy, aż takimi obszarami, jak Sowieci, na których Niemcy mogliby nie nadążać z zaopatrzeniem. Wybacz, ale jeśli chodzi o argumentację roztopów i kiepskich dróg, to przypomina mi to argumentację Dąb-Biernackiego, który wyśmiewał osoby dążące do zreformowania polskiego wojska i wprowadzenia większej ilości wojsk pancernych i zmotoryzowanych. Jakoś sobie Niemcy poradzili z tą ówczesną infrastrukturą czy we wrześniu i październiku 1939 r. czy też w czerwcu 1941 r.
Sądzę także, że nadejście zimy w żaden sposób nie zniwelowałoby Szwabskiego panowania w powietrzu. My już lotnictwem praktycznie nie dysponowaliśmy. Lotniska zbombardowane, niewielkie rezerwy paliwa, słabe zabezpieczenie w artylerii przeciwlotniczej. I tak jeśli chodzi o wrzesień to nasze lotnictwo dokonało rzeczy nieprawdopodobnej strącając ponad 200 samolotów niemieckich (porównać sobie osiągi "Karasia" do Messerschmitta Bf-109, wydaje się to wręcz nieprawdopodobne), w sumie zniszczonych zostało ok. 600 niemieckich samolotów, co stanowiło blisko połowę tego co rzucili do walki przeciwko Polsce.
Mieliśmy szansę się utrzymać, ale nie w większych jednostkach taktycznych, które były łatwe do zniszczenia przez naloty i bombardowanie.
2.Jeśli Niemcom miałoby zabraknąć broni czy amunicji to co powiedzieć o nas? Skąd i gdzie mieliśmy uzupełnić braki, które już wówczas przyczyniały się do poddawania się całych jednostek? jak sam wspomniałeś wschód II RP był słabiej zindustrializowany, nie było tam wielu zakładów przemysłowych, poza tym wystarczyłoby je Szwabom zbombardować, aby ewentualne punkty zaopatrzeniowe zlikwidować. Obawiam się, że to prędzej my niż oni odczulibyśmy braki w zaopatrzeniu. Oni mieli je gdzie uzupełniać, my natomiast nie.
3.W tzw. przedmościu rumuńskim mogliśmy się jakiś czas bronić, do wykończenia amunicji i zapasów.
|
ad1
Czyli podsumowując: nie kupujesz argumentów pogodowo-infrastrukturalnych.
ad2.
Na wschodzie były jeszcze magazyny (Sowieci zgarnęli całkiem sporo zapasów). Dodatkowo zakładam że otrzymywalibyśmy zaopatrzenie od aliantów poprzez Rumunię (zreszta taka była właśnie intencja wycofywania się na południowy wschód).
ad3.
O tym piszę:
Natomiast wydaje mi sie że zajęcie południowego-wschodu wymagało przegrupowania sił niemieckich co prawdopodobnie dałoby nam szansę na przedłużenie oporu o kilka miesięcy. Przyznam szczerze że nie zauważyłem w Twoim poprzednim wpisie tego:
Co prawda moglibyśmy się bronić nawet kilka miesięcy dłużej, ale ta wojna przy panującym w powietrzu lotnictwie niemieckim nie była do wygrania . I po tym się podpisuję (oprócz lotnictwa dodałbym bym jeszcze mechanizacje dywizji niemieckich i znacznie lepsze dowodzenie na poziomie sztabu generalnego i dywizji). Moją intencją było poznanie Twojej opinii na temat tego czy gdyby nie atak sowiecki Niemcy byliby w stanie zająć Polskę w trakcie jednej ofensywy. Jak rozumiem Twoja odpowiedź na to pytanie brzmi: raczej nie. Samodzielnej wojny z Niemcami nie mogliśmy wygrać i tu pełna zgoda.