kreseq napisał(a):

Petelicki wiedzial bardzo duzo. W sumie, pod wzgledem wiedzy "wygodnej inaczej" byl jednym z liderow.
Postrzelil sie w miejscu gdzie kamery nie siegaja wiec jedynie pozostaje opinia ekspertow. Tego sie wlasnie obawiam.
Nie wierze ze popelnil samobojstwo, nie on.
|
Dokładnie! Petelicki do końca szarpał się o sprawy wojska i jednostki GROM odszedł bez słowa do tych, którzy pozostają w ich szeregach. Dałbym wiarę, że było to samobójstwo dobrowolnie popełnione gdyby generała znaleziono w miejscu innym niż osiedlowy garaż, gdyby znaleźli go w jego najlepszym mundurze, gdyż on uwielbiał militarny szafaż z czym zresztą nigdy się nie krył! Gdyby dał znać światu w imię czego zrobił ten ostatni krok... zostawił list, w którym choćby napisał że kończy ze sobą bo nie może patrzeć na to jak rozkłada się na elementy pierwsze nie tylko wojsko ale całą Polskę!
Gwiaździsty napisał(a):

Piszesz o tym ? :
Ludzie (w kawałkach) dobrze nie wystygli a tuzy z PO już wiedziały. Ciekawe od kogo wyszedł pierwszy sms ? Sprawdzała to może he, he, he prokuratura ?
|
Petelicki podał wówczas nawet nazwiska! Podejrzewał, że komunikat zawarty w SMS-ach powstał w trójkącie Donald Tusk - Tomasz Arabski - Paweł Graś!
Jeśli zaś chodziło o Smoleńsk Petelicki podkreślał, że zwrócenie się po katastrofie smoleńskiej do instytucji NATO-wskich było obowiązkiem premiera. Wytykał Tuskowi, że kwalifikacja lotu samolotu z elitą polskiego państwa jako cywilnego jest skandalem, ponieważ lot wykonywali wojskowi piloci, według wojskowych instrukcji i dokumentów, a pasażerowie znajdowali się na pokładzie maszyny, której lot był oznaczony jako "M" - military (wojskowy).
Podkreślał, że samolot, którym 10 kwietnia 2010 r. leciał do Katynia prezydent, wchodził w skład wojskowego pułku, na ogonie miał wymalowaną szachownicę ustawowo zastrzeżoną dla lotnictwa wojskowego.
Na każdym kroku zarzucał szefowi BOR-u, że nie zareagował kiedy jego ludzie nie zostali wpuszczeni na lotnisko w Smoleńsku i nie mogli sprawdzić terenu! W tej sytuacji powinien natychmiast zameldować o tym ministrowi spraw wewnętrznych i administracji, a ten o całej sprawie powinien poinformować premiera!
Teraz Petelicki dołączył do łańcucuszka niewyjaśnionych okoliczności śmierci:
Grzegorza Michniewicza (dyrektora z Kancelarii Premiera Rady Ministrów w Rządzie Donalda Tuska),
Andrzeja Leppera (przewodniczącego Samoobrony),
Ryszarda Kłucińskiego (prawnika Andrzeja Leppera),
Róży Żarskiej (prawniczki z kręgu Samoobrony),
Wiesława Podgórskiego (doradcy Andrzeja Leppera).
Romualda Szeremietiewa składając publiczną deklarację, iż nie planuje popełnić samobójstwa - chce jakby oszukać przeznaczenie! Wierzę, że zarowno Szeremietiew, Petelicki jak również Lepper nie są ludźmi zdolnymi do tego by wpakować sobie kulkę w głowę czy zacisnąć na szyi sznur!
Podejżewam że Szeremietiew nie jest ostatnią osobą, która złoży podobną deklarację, iż nie planuje popełnić samobójstwa!!
Zresztą daleko nie trzeba szukać! W lutym zmarł również niezbyt wygodny niektórym kręgom Leszek Tobiasz, były oficer WSI.
For_FuN_ napisał(a):

Wizyta u specjalistow zalecana...wszyscy w tym kraju biora udzial w roznego rodzaju spiskach, poczynajac od sprzataczki, a konczac na sedziach, prokuratorach, policjantach, ludziach sluzb(cywilnych i wojskowych) czy innych instytucji .
|
Za wikipedią:
Lemingi znane są z powodu mitu jakoby podejmowały masowe samobójstwo podczas migracji. Mit powtarzany jest w różnych odmianach, zazwyczaj nie opisując zjawiska jako świadomego gestu samobójstwa, lecz jako przypadkową masową śmierć wskutek różnych okoliczności. Niemniej w masowej kulturze funkcjonuje w odniesieniu do lemingów określenie „masowe samobójstwo”. - przepraszam, ale nie znalazłem nic lepszego na ripostę.