rw88 napisał(a):

Bo graliśmy z bodaj najlepiej grającą do tej pory drużyną na tym turnieju? Drużyną, która w przeciągu meczu miała trzy razy mniej celnych strzałów od nas i blisko dwa razy mniej strzałów ogółem? Zresztą środek pola grał świetnie w pierwszej połowie, kiedy graliśmy bardzo zdyscyplinowani taktycznie i Rosjanie nie stworzyli praktycznie nic poza golem po stałym fragmencie gry, który był ich jedynym celnym uderzeniem w tym meczu. W drugiej połowie obrońcy mieli więcej interwencji, bo zaryzykowaliśmy bardzo i otworzyliśmy się w tym meczu, środek pola grał wyżej i zawodnicy z tej formacji częściej się włączali. Poza tym średni mecz rozegrał tym razem Murawski, odwrotnie do meczu z Grekami.
|
Ciekaw jestem czy to samo byś pisał gdyby mecz zakończył się wynikiem 0:1 dla Rosji.
Środka pola
de facto wczoraj nie było. Zawodnicy, którzy mieli grać na tej pozycji zamienili się w obrońców, co skutkowało tym, że nie potrafiliśmy w środku pola wymienić kilku celnych podań.
Jednego odmówić zawodnikom nie można - zaangażowania. Zabrakło umiejętności i taktyki, całe szczęście mecz rozgrywał się w szalonym tempie i bardziej przypominał grę na podwórku niż mecz na wielkiej imprezie. Gdybyśmy trafili na bardziej wyrachowaną taktycznie drużynę dostalibyśmy dwie kontry i byłoby pozamiatane.
ps.
Jeśli w sobotę awansujemy a Rosjanie odpadną uroczyście oświadczam, że już nigdy złego słowa nie powiem na dotowanie planów naprawczych greckiej gospodarki z polskiego budżetu.