serek.c2 napisał(a):

Taki Szpen - wrzucił wywód astronoma i stwierdził, że to rozwiewa wszelkie wątpliwości. To nic, że ten jego "specjalista" parę razy już się w sprawie Smoleńska wygłupił. To nic, że unika spotkania z profesorem Biniendą... Ważne, że skrytykował (a czy miał podstawy jest nieistotne).
|
proszę Cię.
3/4 tutaj wupowiadających sie to specjaliści z aerodynamiki, lotnictwa, fizyki itd. Sami znawcy.
Czepiasz się specjalisty Artymowicza nie za jego wyniki, a za postawę słowną. Przecież to niedorzeczne!
Żadnemu z Was nie przyszło do głowy, że ścięte skrzydło wg Biniedy (jego druga teoria) poleciało tylko na 12 metrów. Uderzając w brzozę na kilkunastu metrach przy prędkości 270 km/h! Przecież to wbrew fizyce!
Dla mnie, tak jak dla większośći Polaków był to nieszczęśliwy wypadek. Mgła, źle przygotowane lotnisko, błędu pilotów. To wszystko sprawiło, że przy takich a nie innych warunkach ten samolot pierdyknął w ziemię z dużą prędkością. Lądowania nie było, ale była próba lądowania, zejście poniżej 100 metrów i sprawdzenie jak to wygląda. Skończyło się to tragicznie.
Dorabianie politycznej brody, spisków, kłamstw, morderstw, wybuchów itd jest po prostu śmieszne i nie trzyma sie kupy. Można mówić wiele złego o części wypowiedzi niektórych polityków z partii rządzących, o zwroty i pewne teksty w raportach. Ale one nie mają znaczenia w wyjaśnieniu sprawy, a tylko z politycznego punktu widzenia.
Skończmy ten temat, 12 października ma być konferencja specjalistów i wtedy podyskutujemy.