jova napisał(a):

Moim zdaniem sprowadzenie Jaliensa na pozycję Głowackiego, to mniej więcej takie samo "wzmocnienie" jak sprowadzenie Łobodzińskiego w miejsce Kosy. Niby grali w pierwszym składzie, ale raczej przez brak sensownych konkurentów, niż wysoki poziom sportowy. Te transfery są postrzegane skrajnie różnie, bo Łobo przyszedł bezpośrednio po Kosie, a Jaliens kilka miesięcy po wyprzedaży, gdy podstawowym zawodnikiem był Bunoza. Stąd Jaliens jest "wzmocnieniem" - bo kibice nie porównywali go do żadnego sensownego piłkarza, tylko cieszyli się, że Gordan siądzie na ławie.
|
W otchłani ślepego zafascynowania a nawet atmosfery głaskania po jajkach gwiazdek z 7. miejsca w Ekstraklasie można przeczytać na forum jakiś sensowny post. Jaliens okazał się takim "wzmocnieniem", że szybko zaczęto tęsknić za Gordanem "Bonarka" Bunozą. Facet z takim CV jak "Kew" odwalił taką pańszczyznę i to za taką grubą kasę... takiego pasożyta nigdy nie było na R22 i mam nadzieje, że już nie będzie.
qchar90 napisał(a):

jak dla mnie Bednarz and Probierz moga byc w trojce, czy nawet mistrza zdobyc, ale w rozgrywkach europejskich sie skompromitują 
jak czytam ze Bednarz nie jest zly, to ciekawe czemu przez 3 lata nigdzie nie pracowal
Probierz nie lepszy, mag polskiej mysli szkoleniowej
|
Obrona 7. miejsca jest realna. Ale puchary? Myślę, że nie będzie okazji do kompromitacji tak jak w nadchodzącym sezonie. Zresztą LE to takie gówniane rozgrywki, że żal w nich się kopać. Mniej więcej coś jak dawny Puchar Ligi w Polsce. Połowa sensownych klubów kombinuje jak tu szybko odpaść...
Co do ligi to Pogoń i Piast wydają się mocniejsze od Cracovii i ŁKS-u więc o to 7. miejsce nie będzie tak łatwo.