snyrting napisał(a):

|
Niemniej nie najlepiej świadczy to o klasie tego Quioto.
|
Moim zdaniem trudno to ocenić. Dla piłkarzy z Hondurasu czy innej Kostaryki nawet średni europejski klub to ziemia obiecana i szansa na wielką karierę. Ich krajowe ligi nie mają solidnej renomy i bardzo trudno bezpośrednio z nich trafić do dobrego klubu w Europie. Powołania na kadrę wysyłane są do klubów z MLS, Danii, Norwegii, Szwecji, czy właśnie Polski, a nie do Niemiec, czy Francji. Sądzę że bardziej na niekorzyść tego chłopaka świadczy to, że był tylko wyróżniającą się postacią, a nie gwiazdą lokalnej, niezbyt dobrej ligi, niż to, że za wszelka cenę chce się z niej wyrwać i zgadza się na testy.
Edit: Ciekawe jak zakończyły się jego testy w Norwegii? Złożyliśmy lepszą ofertę? Zrezygnowali z niego z powodów finansowych? Sportowych?