thechris napisał(a):

|
jova - westersyl o czym innym a Ty o czym innym. On napisał, że dyrektor sportowy, który ma blade pojęcie o swojej pracy, nie odstawia szopek z testowaniem zawodników na podstawie youtube'a, wróżki, snów i zasłyszanych odgłosów w lesie. To jest odstawianie szopki i nic innego. Termin podpisania kontraktu nie ma tu nic do rzeczy. Dlaczego nie mógłby być to maj? I co ma do rzeczy to, że nawet jeśli wcześniej nie podpisaliśmy żadnego kontraktu w tym miesiącu to nie można tego zrobić teraz? Jest dobry grajek, jest kasa, jest zgodna obydwu stron, to jest kontrakt i zgrywamy się. Im wcześniej tym lepiej. A nie takie pierd***nie o Szopenie i zabawa w "Mode Na Testowanie" odcinek 9524.
|
Termin podpisania jest ważny, bo transfery, to nie jest coś, co załatwia się w 24 godziny. Kluby negocjują, zmieniają warunki, czekają na lepsze oferty, rozmawiają z innymi zawodnikami, którym kończą się kontrakty, itd. itp.
To nie przypadek, że w poprzednich latach, nawet gdy mieliśmy najlepszego dyrektora sportowego we wszechświecie, mieliśmy problemy z szybkim dopięciem transakcji. To musi potrwać. Brak potwierdzonych transferów w połowie maja nie jest dziwny, nie jest objawem nieudolności Bednarza. Jest jak najbardziej normalny.
Jeśli idzie o testowanie, to ono jest problemem, gdy jest podstawą polityki transferowej klubu, a nie kiedy w ten sposób szuka się uzupełnień składu. Niech sprawdzą tego chłopaka. Dużo nie ryzykują, bo w grę przecież wchodzi tylko wypożyczenie z pierwokupem. Co możemy na tym stracić?
I niech nikt nie pieprzy, że poważne kluby nie testują. Poważne kluby mają poważne pieniądze na poważne transfery. My kombinujemy.
PS
Znaleźć na tubie filmik zawodnika X - 3 minuty.
Ocenić podczas oglądania filmiku umiejętności zawodnika - 5 minut.
Napisać post krytykujący dyrektorów sportowych oceniających graczy na podstawie filmików z tuby - 1 minuta
Hipokryzja i głupota - BEZCENNE!