Paweł napisał(a):

|
Akurat z tej informacji bym się nie śmiał. Bramkarz, który szlifował swoje umiejętności we Włoszech, w tym w Milanie, do tego Polak, to na pewno pozytywne zaskoczenie.
|
Szlifował hardo - w III-ligowym FC Südtirol-Alto Adige zagrał tylko jeden mecz, pewniakiem w bramce był jakiś miejscowy chłopina, w dodatku młodszy. Nie mam pojęcia, w czym mógłby być lepszy nawet od Jovanicia albo Kurty. Słynne Milanello to on musiał ostatni raz widzieć trzy lata temu.
No ale Polak, katolik, zrodzony z dziewicy w granicach Magicznego Krakowa - brać bez zastanowienia.
Epokę cyrku objazdowego Bednarz & Bailey uważam za (ponownie) otwartą.