Nie mówmy o Jovanovicu, że jest słaby. Pamiętajmy też, że jego nominalna pozycja to środek obrony. Także w gruncie rzeczy przydałoby się sprowadzić prawego obrońce do naszej kadry. Skrzydła obrony u nas kuleją, a to niedobrze, bo wzmocnienie siły ataku na skrzydłach przez bocznych obrońców często robi przewagę.
Po prostu Wiślak napisał(a):

a I bez niego Valckx pozostawił po sobie silny szkielet zespołu na kolejny sezon.
bTy naprawdę nie widzisz, że to co napisałeś, jest zwykłym oksymoronem? Nie można bowiem być w dobrej kondycji finansowej, gdy klub gra źle i ma kiepskie wyniki – najlepszym przykładem cała polska liga. Wszystkie polskie kluby grające słabo, nie istniejące w pucharach, zajmujące w ostatnich latach regularnie miejsca za Wisłą, mają bardziej lub mniej poważne kłopoty finansowe i z wypłacalnością. Tak naprawdę, nie ma w Polsce klubu, który nie byłby ekonomicznym bankrutem, nawet jeśli zatrudnia dużo tańszych w utrzymaniu zawodników niż ma Wisła.
Więc jeśli Bednarz faktycznie myśli tak jak piszesz, a niestety wiele na to wskazuje, to przepraszam za dosadność, ale jest zwykłym idio…., dobra, nie będę kończył, bo nie chcę nikogo obrażać.
|
a) Moim zdaniem nikt nie pozwolił Valcxowi tego silnego szkieletu zbudować. To nie przez niego, ale obecnie mamy w kadrze wielki bu... powiem jednak dyplomatycznie - bałagan. Gdyby pozwolić mu tutaj zostać conajmniej przez kolejne 2 lata, jestem pewien, że dopiero po 4 latach mielibyśmy wymiernik jego pracy w postaci jakiejś wykrystalizowanej kadry. Sytuacja finansowa klubu byłaby lepsza, być może i dzięki temu, że Wisła w końcu awansowałaby do europejskich pucharów. Wystarczyło trochę szczerych chęci by drużyna budowana przez Valcxa miała ponadprzeciętną jakość i rok w roku biła drużyny z polskiej ligi na głowę. Niestety nikt nie pomyślał, stwierdzono, że drużyna jest beznadziejna. A szkoda, bo można było coś sensownego stworzyć
b) Wiem co napisałem - uważam tak samo jak Ty. Gdybyś przejrzał głębiej forum, dowiedziałbyś się, że cały czas krytykuję Bednarza za jego konferencję i bzdury, które wypowiada na każdej z nich.