martin_6 napisał(a):

Też mnie to trochę bawi, ale tak samo bawisz mnie Ty, wytykający zaślepienie pisowcom. To ten sam mechanizm przecież tu działa, ale tego nie widzisz najwyraźniej.
Znam wielu ludzi, popierających różne partie. Wśród zwolenników każdej opcji są zaślepieni fanatycy, inni popierają ją, bo uważają ją za "mniejsze zło", inni są tak pośrodku. Ale u wszystkich widzę pewne wspólne mechanizmy. Ty zauważasz tylko jedną stronę medalu i jest to typowe dla "stadium zaślepienia", jak ja to nazywam. To, co nie przeszkadza u swoich, staje się koronnym argumentem, dlaczego oponent jest be.
|
No nie zgodziłbym się

bo niby w jaki ja sposób jestem zaślepiony ? Widzisz, nie ma żadnych "moich".